`Pierre de plaisir - naturalna pielęgnacja

wtorek, 21 lutego 2017

Wiosna zbliża się co raz większymi krokami, co za tym idzie wreszcie możemy rozpocząć chowanie głęboko do szaf grubych płaszczy, kurtek, szalików i całej zimowej garderoby. Jeśli pozbędziemy się z zasięgu wzorku tych wszystkich rzeczy a naszym oczom ukażą się wiosenne sukienki nie zapominajmy również o odpowiedniej pielęgnacji naszej skóry. Tu z pomocą przychodzi nam gadżet, który pokocha każda kobieta - kamień peelingujący. 


Pierre de plaisir to marka produkująca ręcznie robione kamienie peelingujące dostępne w dwóch wielkościach - większy do ciała, mniejszy - do twarzy. W mojej łazience zagościła wersja większa. Towarzyszy mi od pewnego czasu i obecnie mogę wymienić zalety tego produktu.



Zacznę od samego opakowania - prosta forma zwiastująca fakt, że w środku znajdziemy produkt w 100% naturalny jest przyjemna dla oka i tu uwaga! według mnie to idealny pomysł na prezent, nie tylko pod względem estetycznym ale także jeśli chodzi o zastosowanie o czym zaraz wspomnę parę słów. 


Aby użyć kamień należy zamoczyć go w wodzie i nalać na niego mydło w płynie lub żel - teraz możemy zacząć peeling i masaż ciała w jednym. Kamień delikatnie złuszcza naskórek a dodatkowo daje uczucie odprężenia. Skóra po użyciu kamienia jest świetnie wygładzona. Używam go 2 razy w tygodniu, każda partia ciała traktowana jest inną siłą nacisku kamieniem na skórę tak aby nie przedobrzyć :)


Jako kolejne zalety tego produktu należy wymienić jego trwałość - nie zużywa się ani nie niszczy, jeśli chcemy go odświeżyć wystarczy umieścić go w piekarniku w temperaturze 250 st. na 30 minut. 
Cena - to kolejna ogromna zaleta produktu. Mały kamień do twarzy to koszt jedynie 18zł, natomiast duży do ciała kosztuje 25zł. 


Tak jak wspomniałam na początku - kamień peelingujący to idealny pomysł na prezent zwłaszcza z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet. Nie jedna kobieta ucieszyłaby się z zestawu kamieni peelingujących a jeszcze bardziej z efektów jakie otrzymujemy po ich zastosowaniu. 
Podsumowując, kamień peelingujący Pierre de Plaisir to produkt tworzony z sercem. 

Czytaj dalej »

Walentynkowe spotkanie blogerek

środa, 15 lutego 2017

Walentynkowym akcentem reaktywuję bloga. Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu, spowodowane było to wieloma czynnikami na które niestety nie miałam wpływu, jednak teraz kiedy w pełni mogę cieszyć się każdym kolejnym napisanym tu słowem - wracam! Na fanpage znajdziecie blogową ramówkę czyli spis wpisów, które w najbliższym czasie pojawią się tu - na blogu.




Przejdźmy jednak do relacji z... Walentynkowego spotkania blogerek, które odbyło się wczoraj w restauracji Portofino. Siedem dziewczyn jak zawsze w atmosferze plotek blogowych i kosmetycznych spędziło w swoim towarzystwie parę ładnych godzin - niestety minusem takich spotkań jest fakt, że czas biegnie zdecydowanie za szybko. Spotkanie rozpoczęłyśmy prezentacją marki Joico. Szybki obiad, prezentacja marki Vipera i obłędnie słodki deser. Lubię takie spotkania, wiecie dlaczego? Uzmysławiam sobie w jednej chwili, że blog to spory kawałek mojego życia. Nagle orientuje się, że niektóre z dziewczyn znam już ładnych parę lat, z Klaudią z bloga Czarnulkaa Blog znamy się 4 lata. Widujemy się nie tylko na spotkaniach blogerek ale także na mniejszych kameralnych pogaduszkach :)

P.S. niebawem wyczekujcie wpisu z upominkami, które otrzymałyśmy na spotkaniu ;)









Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia