środa, 28 września 2016

Mały element wielkiej wagi czyli idealny prezent na Dzień Chłopaka

Dzień chłopaka zbliża się wielkimi krokami, w tym czasie my - kobiety gorączkowo poszukujemy prezentu idealnego, który zostanie długo w pamięci naszego wybranka a także będzie służył jak trzeba. Czy zastanawiałyście się nad prezentem, który przypadnie do gustu każdemu? Jedni lubią grać na konsoli, inni aktywnie spędzają czas warto jednak pomyśleć o rzeczy z której ucieszy się każdy mężczyzna. Razem z Ł. przerabialiśmy już praktyczne gadżety. Były portfele, skórzane torby itp Jak wiadomo ile mężczyzn tyle gustów jednak drogie Panie czy któraś z Was zastanawiała się jaki jest najbezpieczniejszy prezent dla faceta? Moim zdaniem pasek do spodni to rzecz, której użyje każdy mężczyzna. I chociaż pasek sam w sobie jeszcze tak nie zachwyca, w chwili kiedy postawimy na ciekawy detal np ozdobna klamra czy też dobrą markę, staje się on prezentem idealnym.






Mężczyźni mają różne gusta, jedni każdego dnia zakładają koszule i garnitury inni z kolei sięgają po luźniejszy styl wybierając jeansy i t-shirt. Fajny pasek może okazać się idealnym dopełnieniem nie tylko dla eleganckiego mężczyzny ale również dla luzaka. Prezent który posłuży zarówno podczas codziennych wyjść ale może okazać się równie przydatny na eleganckich spotkaniach.


Mały element wielkiej wagi pełni funkcję nie tylko praktyczną ale jest niekiedy zwieńczeniem stroju naszego wybranka. 

Do wyboru mamy wiele marek takich jak Calvin Klein, Hugo Boss, Tommy Hilfiger czy też Wrangler.

Poniżej znajdziecie moich faworytów wśród tego elementu stroju :) A jeśli jeszcze nie macie prezentu dla swoich mężczyzn zerknijcie na Zalando :)


Czytaj dalej »

wtorek, 27 września 2016

Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz.

Po dość długiej przerwie przyszedł czas na powrót - wiem, zawsze kiedy powracam zaczynam właśnie w ten sposób. Tym razem powrót będzie trochę inny. Przyszedł czas podsumowania ciepłych miesięcy tego roku i podzielenia się paroma refleksjami.



Ci którzy śledzą mnie na FB ewentualnie na IG dostali niewesołe wieści nieco wcześniej. Ci którzy są tu ze mną dłużej na pewno pamiętają, że te wakacje spędziłam na dwóch kółkach. Końcówka okazała się dość pechowa. Dziś dość krótko z szybkim podsumowaniem nowych doświadczeń.

Pierwsza gleba zabolała bardzo. Nie wiem kto ucierpiał bardziej, ja czy motocykl. Po upadku nabrałam dużego szacunku do jednośladów. Motocykl to nie samochód i o ile z autem radzę sobie podobno dobrze, motocykl obnażył pewne braki. Niemniej jednak uprzedzając pytania czy upadek nie zraził mnie do dalszej przygody z motocyklami - w żadnym wypadku! 

Znowu zawitam na blogu na dobre - przed nami sporo zaległości do nadrobienia :)! Tymczasem...
Padłaś? Powstań, popraw koronę i zasuwaj dalej :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia