Peeling skóry głowy - domowe sposoby.

Codzienna pielęgnacja włosów często polega na dwóch prostych czynnościach: umyciu włosów szamponem i nałożeniu odżywki. Jednak czy zastanawialiście się kiedyś czy takie traktowanie włosów a właściwie skóry głowy jest właściwie? Nie tylko kosmetyki, ale również kurz i inne zanieczyszczenia pozostawiają na skórze głowy osad, dodajmy do tego jeszcze kosmetyki do stylizacji i matowe, przeciążone włosy mamy gotowe. Jak poradzić sobie z tym problemem przy użyciu domowych metod? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w dzisiejszym wpisie.




1. Peeling cukrowy

Najprostszy peeling, który możemy przygotować zaledwie w minutę. Potrzebujemy szamponu oraz 2 - 3 łyżek cukru, białego lub brązowego (wedle uznania). Te dwa składniki mieszamy, zwilżamy włosy i skórę głowy następnie przygotowany peeling wcieramy delikatnie w skórę głowy - ważną rzeczą jest aby pamiętać, że nie wolno trzeć skóry głowy ze zbyt dużą siłą - takie zachowania mogą łatwo wyrządzić więcej krzywdy niż dobrego i skóra głowy w jednej chwili będzie podrażniona.




2. Peeling kawowy

Druga i bardziej aromatyczna opcja peelingu i ukłon w stronę brunetek (blondynkom odradzam używanie kawy, żeby nie przyciemniła ich koloru włosów). Podobnie jak w przypadku peelingu cukrowego do peelingu kawowego potrzebujemy kawy - ja używam świeżo zmielonej. Do porcji szamponu dodaje 3 łyżeczki kawy i rozpoczynam zabieg. Niestety kawę trudniej jest wypłukać z włosów niż cukier, który się rozpuści. Problem ten pojawia się u osób z gęstymi włosami.



Po każdym peelingu należy bardzo dobrze wypłukać włosy. Nie trzeć zbyt mocno skóry głowy. Zabieg wykonuję raz na tydzień. Oprócz peelingów z cukru i z kawy są też takie z użyciem soli morskiej i sody jednak osobiście obawiam się zbyt duże wysuszenia skóry głowy po użyciu tego typu składników. Do peelingu możemy dodać również miód, który zapewni nam nawilżenie.

Dajcie znać w komentarzach czy korzystacie z dobrodziejstw jakie skrywa Wasza kuchnia w pielęgnacji skóry głowy i włosów :)

11 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać ale nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy..
    Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też do peelingu skóry głowy nie doszłam ale czemu by nie spróbowaC??/;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę spróbować, bo już dawno chciałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy, bo jak czułam, że mi ten cały cukier wypada z palców próbując peelingować skórę głowy to mnie szlag trafiał :D ale połączenie z szamponem dało mi nadzieję! :D fajny pomysł, wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie robiłam takiego peelingu. Z chęcią spróbuję zrobić peeling z cukrem. Muszę koniecznie go wypróbować. :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Głupio przyznać, ale nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy ;) Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy tego nie robiłam, ale chętnie bym sobie takiego peelingu spróbowała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. peelingi domowej roboty najlepsze! ;)

    U mnie nowy post! Zapraszam http://onlymymotivation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling kawowy robię tylko ciała, a głowy to tylko cukrowy :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie robiłam nigdy i nie czuję potrzeby. Nic nie nakładam na skalp nigdy nawet odżywek więc wystarczy tylko umyć a myję wyłącznie w sposób naturalny /czasem jedynie szampon dla głębszego oczyszczenia/. Nie mam problemów ze skórą głowy w ogóle, jak myłam szamponami często miałam łupież teraz jest ok no i płuczę roztworem octu jabłkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie robiłam nigdy peelingu głowy, muszę koniecznie to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger