piątek, 29 kwietnia 2016

Ile jesteś w stanie dla niego poświęcić?

Po uczestnictwie w wydarzeniu Blogotok #5 - Blog moja marka, wróciłam z głową pełną pomysłów refleksji. Inne spojrzenie na blogi, blogerów i wreszcie całą blogosferę. Po 5 latach spędzonych w blogosferze, często mam wrażenie że już wiem wszystko i nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, jednak są tematy, które może nie tyle zaskakują (bo mam wiedzę na ten temat) co intrygują i zachęcają do poruszenia ich na blogu. Jednym z takich właśnie tematów jest kwestia ile jesteś w stanie dla niego poświęcić? Dla bloga oczywiście.

Blogotok #5 - blog moja marka

4 czynniki na których oparte jest prowadzenie bloga


1. Czas

Jeśli dopiero zaczynasz prowadzić bloga, zapewne robisz to z ogromnym zaangażowaniem doskoku, regularne pisanie to nawyk i nie przychodzi on wraz z chwilą założenia bloga. Ja ten nawyk nabyłam całkiem nie dawno, przez prawie 5 lat zdarzały mi się 2 tygodniowe a nawet miesięczne przerwy w dostarczaniu Wam nowych treści. Teraz zawsze mam coś w zanadrzu co jest na czasie i wiem, że przyciągnie uwagę czytelnika, a ja śpię spokojnie bo wiem, że pewnego dnia na blogu nie nastanie ciemność  pustka. Właściwie ile czasu dziennie poświęcam blogowaniu? 2 godziny, to wystarczy na stworzenie nowego wpisu, zrobienie zdjęć, obróbkę i ostatnie poprawki. Nie liczę czasu poświęconego na działalność w social media tylko dlatego, że każdy wpis jest spontaniczny a dzielenie się krótkimi nowinami stało się dla mnie "codziennością". Zdarzają się dni, kiedy chcę doinstalować do wyglądu nowy gadżet a nie zawsze wszystko idzie gładko, wtedy dla bloga poświęcam kilka ładnych godzin - z uporem maniaka poprawiam wygląd aż do efektu, który w pełni mnie satysfakcjonuje. Ponadto swoje działania zapisuję w niezawodnym Inspiplannerze, który ma wystarczająco dużo miejsca żeby pomieścić moje pomysły.




2. Finanse

Mówi się, że blogerzy zarabiają na swoich blogach i jest to oczywista prawda, jednak rzadziej wspomina się, że blogerzy inwestują w swoje blogi. Jeśli więc żyjesz w przekonaniu, że prowadzenie bloga nie niesie za sobą żadnych kosztów (nawet najmniejszych) pora wyprowadzić Cię z błędu. Podstawowym kosztem jaki ponosi bloger jest domena, jeśli nie chcesz świecić dopiskiem "blogspot.com" przy swojej nazwie powinieneś w nią zainwestować czym prędzej - ja zrobiłam to dwa lata temu i od tamtej pory co rok ponoszę koszty utrzymania domeny. Sprzęt to kolejny wydatek - oczywiście nie jest absolutnie konieczny jednak po czasie każdy czuję potrzebę wymiany swojej starej małpki na lustrzankę z dobrym obiektywem. Ja bardzo szybko dorosłam do decyzji zakupu lustrzanki i uwielbianego przez blogerów obiektywu Nikkor 1.8 50 mm. To nie był koszt 100 czy nawet 500 zł, to wydatek rzędu nawet 2 tysiące. Wszystko po to aby zdjęcia na blogu nie były "gorszego sortu". To tylko dwa podstawowe wydatki jakie poniosłam (ponoszę) w związku z prowadzeniem bloga (nie wliczam w to zakupu laptopa, opłat za dostęp do Internetu itp) z czasem będę ponosić ich więcej więc jeśli jeszcze raz usłyszę od kogoś, że prowadzenie bloga nic mnie nie kosztuję - uduszę! (i nie jest to groźba a obietnica) .

3. Inwestycja w siebie

To punkt dla mnie bardzo istotny i uwierzcie mi nie warto go pomijać lub odkładać na później. Blogowanie to przed wszystkim inwestycja w samego siebie. Jeśli tak jak ja w blogosferze jesteście nie od dziś a nie przeczytaliście ani jednego poradnika omawiającego wszystko krok po kroku wiedzcie, że nie wiecie nic. Wiedza, którą zdobywamy zostaje z nami na lata, dzięki niej nasz rozwój mknie na przód zamiast stać w miejscu. Inwestycja w siebie to nie tylko inwestycja w książki poświęcone blogosferze i samej istocie blogowania, to również udział w wydarzeniach na których prelegenci mają coś (najczęściej coś mądrego i wartościowego) do powiedzenia. Blogotok #5 - Blog moja marka, to jedno z takich wydarzeń w którym powinieneś uczestniczyć. I nie ważne czy mieszkasz w górach czy na Mazurach 23 kwietnia wszystkie drogi prowadziły do Kielc, gdzie na Olszewskiego 6 spotkał się kwiat polskiej blogosfery.





4. Zmiany

Rok 2016 to pewien przełom w moim przypadku, pamiętacie te czasy (całkiem niedawne) kiedy na blogu nie można było znaleźć nic innego oprócz Yankee Candle i Kringle? Moje zamiłowanie do tych marek przelałam na bloga, niestety nie było to dobre posunięcie, po ponad roku zrozumiałam, gdzie popełniłam błąd. Jednak bez pomocy JasonHunt nie byłoby to możliwe. Czasem potrzebujesz żeby ktoś wziął Cię za rękę i "wytknął" Ci każdy Twój błąd. I tu ukłon w stronę Tomka, który podpowiedział co jest do poprawek a ja mogłam zająć się tym krok po kroku. Efektem tego jest nowy wygląd bloga i uporządkowane kategorie. Zmiana nazwy to największe wyzwanie i choć przez prawie miesiąc wydawało mi się nie do przejścia wreszcie nastała nowa era i przyszła pora na pożegnanie się po prawie 5 latach z Mywholefashion i przywitanie minimalistKi. Na koniec przypomnę Wam post o blogowej samorealizacji, który poczyniłam 3 tygodnie temu.


Facebook: MinimalistKa
Instagram: @minimalist_ka
Twitter: Minimalist_ka
Pinterest: Minimalist_ka
Tumblr: MinimalistKa


minimalistKa Karolina Kwietniewska

6 komentarzy:

  1. Owszem to ogromne zaangażowanie i poświęcony czas i pieniądz, ale ile satysfakcji to daje i ile przyjaźni pozwoliło nawiązać- jednak bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowadzenie bloga to sporo pracy, poświęconego czasu i zaangażowania- masz rację. Ale jeżeli robi się to z pasji to jest to czysta przyjemność :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Dokładnie, również uduszę, jeśli ktoś mi powie, że nie muszę inwestować w bloga, bo sprzęt jednak nie chodzi sobie piechotą, razem z internetem za rękę ;)
    [mój blog]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty tam piszesz Swojego bloga z pasją, więc Ja akurat nie mam wątpliwości, co do tego, że to sprawia Ci przyjemność :)

    http://in-the-mirror-of-everyday-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Denerwuje mnie to, że ludzie, którzy blogów nie prowadzą, często z lekceważeniem podchodzą do blogowania... A nie zdają sobie sprawy ile musi człowiek dać od siebie, żeby prowadzić dobrego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, że jestem z Ciebie dumna, ogromny krok ale juz teraz widzęogromną zmianę i co najważniejsze duże zainteresowanie tym co tu powstanie. Oczywiście zostaję :) i mimo iż świeczki uwielbiam, cieszę się,że będzie ich mniej ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia