wtorek, 16 lutego 2016

TAG: Co kryje moja torebka?

Blogowa ramówka podpowiada, że nadszedł czas na pierwszy TAG na blogu, na początku zajrzymy do torebki, sprawdzimy co ukrywa jej zawartość ile potrzebnych i ile zbędnych rzeczy codziennie zarzucam na ramię wychodząc z mieszkania. Odkąd zmądrzałam i zaczęłam nabywać skórzaną galanterię liczba moich torebek zmniejszyła się z dziesięciu do dwóch dużych i jednej listonoszki. Wszystkie trzy są marki Wittchen i służą mi każdego dnia. Aktualnie numerem 1 stała się czarna shopper bag ze skóry saffiano. Niebawem mam zamiar wyjąć z szafy z powrotem, rudy egzemplarz kupiony prawie dwa lata temu. Ale właściwie co kryje moja torebka i dlaczego tak dużo?


1. Portfel - rzecz, która zawiera praktycznie większość mojego dobytku. Z racji tego, że wszędzie poruszam się autem w portfelu mieści się dowód rejestracyjny do niego, ale też i do motocykla. Dowód osobisty, prawo jazdy i masę kart stałego klienta wśród nich znajduję się również na szczęście karta płatnicza :)

2. Wizytownik - rzecz bez której również staram się nie wychodzić z domu. Nie jestem w stanie przewidzieć jak potoczy się mój dzień, więc swoje wizytówki trzymam zawsze blisko siebie - w końcu branża odszkodowawcza nie zna dnia ani godziny.

3. Klucze - w okresie jesienno - zimowym na szczęście w torebce lądują jedynie klucze do auta i mieszkania, w okresie wiosenno - letnim do kompletu kluczy dołączą również klucze do motocykla.

4. Telefon - zapominanie telefonu z domu jest u mnie znikomą sytuacją, potrzebuję go zawsze i wszędzie, czasami mam wrażenie, że jest przyklejony do mojej dłoni.

5. Tablet - przydatny bardziej w podróży niż na co dzień, więc kiedy tylko ruszam w dłuższą trasę obowiązkowo upycham tablet do torebki.

6. Notes - podobnie jak telefon przydaje się zawsze i wszędzie, mój jest najprostszy w swojej postaci a do tego sygnowany logiem TEDxLublin czyli organizacji, w której działam prawie rok :)!

7. Pomadka Golden Rose - zawsze w torebce noszę jedną pomadkę i choć nie używam jej codziennie to uważam ją za must have w każdej damskiej torebce.

8. I wiele wiele innych czyli... często po mojej torebce pałętają się paragony, masę paragonów. Jeszcze do nie dawna moja torebka potrafiła skrywać w sobie hak holowniczy! Tak jak pisałam wyżej - branża odszkodowawcza nie zna dnia ani godziny :)





8 komentarzy:

  1. śliczna torba. Ja tez mam podobnie tylko zamiast pomadki zawsze mam EOS'a w torebce :)
    zapraszam do siebie: www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie to jednak normalna zawartość ;)
    Ja raczej mam to co mi potrzebne jak gdzies wychodze, ale przeważnie portfel, telefon, klucze i dowód rejst ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodobał mi się ten portfel :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochana jestem w tym modelu torebki, jednak jest ona nieco za mała żeby zmieścic wszystko co mi jest potrzebne codziennie, niestety moje studia wymagają miliona teczek, segregatorów i nie wiadomo jeszcze czego, ale moja zwykła stradivariusowa torebka daje rade, jest ze mna już rok i nie widać po niej zuzycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie porządek i harmonia, w mojej torebce ciężko cokolwiek znaleźć, bo jest za dużo rzeczy, ale moim zdaniem wszystkie potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moja zawartość jest bardzo podobna ;-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia