Yankee Candle - Peony

czwartek, 28 stycznia 2016

Pierwszy egzamin mam za sobą, przede mną jeszcze tylko albo aż siedem. Mam nadzieję, że sesję zakończę planowo 10 lutego i pocieszę się tygodniem wolnego. Kolejny egzamin jutro, więc nie ma jak zwolnić tempa w nauce. Dobrze, że mam odrobinę wolnego czasu dla bloga, jak na razie nic nie stanęło na przeszkodzie w realizacji planów postów i mam nadzieję, że tak już zostanie do końca egzaminów. W blogowym planowaniu pomaga mi INSPI Planner, w którym planuję posty z tygodniowym wyprzedzeniem i ściśle staram się realizować konkretny temat danego dnia, dzięki temu oprócz Yankee Candle i Kringle możecie przeczytać na blogu o kosmetykach, książkach a niebawem też poruszę inne tematy. Dziś zamieniam Kringle na Yankee Candle ponieważ wczoraj dotarła do mnie świeca Peony - świeca wish list na styczeń zrealizowana w 100%. Z niecierpliwościa wyczekuję lutego i kolejnych nowości.



Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu kwiatu dojrzałej piwonii.

Wiecie, że ja z kwiatkami jestem ogólnie na bakier? Pewnie pomyślicie, dlaczego więc zamówiłam kwiatowy zapach i to w największym wydaniu. Otóż na co dzień jestem średnią miłośniczką kwiatów to wyjątkowo zapach Peony sprawił, że nie mogłam przejść obojętnie obok dużej świecy, podobnie jak Tahitian Tiare Flower. Peony to cudowny, świeży, rześki zapach piwonii - nawet Łukasz stwierdził, że to pierwsza świeca w której czuje faktycznie to co zamierzał stworzyć dla nas producent. W świecy piwonia ma mniej słodyczy niż w wosku, w wosku była kwiatowo - cukierkowa, w świecy z kolei to kwintesencja kwiatowych nut zapachowych. Jeśli chodzi o serię Q1 to duże świece o zapachu My Serenity i Peony w zupełności mi wystarczą. 









4 komentarze:

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia