TOP 4 - kosmetyczne nowości cz. II

niedziela, 10 stycznia 2016

Na blogu małymi krokami zachodzą kolejne zmiany, niebawem oprócz zapachów i kosmetyków pojawią się inne nowe posty. Statystyki wzrosły więc rośnie chęć dalszego rozwoju bloga i choć prowadzę go od ponad 4 lat to nie czuje znudzenia, wręcz przeciwnie :) Nadal chcę dzielić się z Wami recenzjami zapachów, kosmetyków a teraz też powrócę do podsumowań z Instagrama :) Nie przedłużając dziś kolejna odsłona kosmetyczna, tym razem nadszedł czas na marki Bielenda, Maroko, Scandic i Rimmel.



Od producenta:
Kojący płyn micelarny 3w1 do mycia i demakijażu twarzy, oczu i ust efektywnie zastępuje mleczko, tonik, mydło i wodę. Myje i oczyszcza jak woda i mydło, neutralizuję i odświeża jak tonik, nawilża i pielęgnuję jak mleczko. Czysta cera to podstawa idealnej, codziennej pielęgnacji. Linia preparatów do oczyszczania i demakijażu twarzy, oczu i ust Expert czystej skóry, dzięki połączeniu kwasu hialuronowego, odżywczych olejków, miceli i substancji kojących oraz technologii aktywnych mikro bąbelków gwarantuję łatwy i ekspresowy demakijaż i oczyszczanie bez potrzeby mocnego pocierania oraz użycia wody.

Moja opinia:
Ogromnym plusem micela jest jego pojemność, butelka która zawiera 400ml płynu starczy na bardzo bardzo długo. Produkt jest bezzapachowy co jest jego kolejnym atutem. Bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem oraz oczyszczaniem twarzy, pozostawia cerę czystą i odświeżoną. Dla mnie jest to płyn po który sięgnę jeszcze nie raz a to za sprawą braku zapachu - co dla mnie przy demakijażu jest dość istotne. Z jego pojemności też jestem bardzo zadowolona :)





Moja opinia:
Bardzo lubię wszelkiego rodzaju mydełka w kształcie serc, babeczek itp. Scandia Cosmetics zaoferowała mydełko w kształcie choinki. Zapach jest typowo cytrynowy, świeży i orzeźwiający. Samo mydełko po kontakcie z wodą ma bardzo fajną, treściwą konsystencję. Nie wysusza skóry i na długo pozostawia zapach cytrynowy na naszej skórze. Skusiłabym się gdybym znalazła takie mydełko w innym zapachu np kokosowym :)





Od producenta: 
Naturalna glinka czerwona przeznaczona jest do łagodzenia trądziku różowatego. Stosowana systematycznie wzmacnia naczynka krwionośne oraz zapobiega ich pękaniu. Glinka czerwona polecana jest w szczególności do pielęgnacji cery tłustej i mieszanej, a zarazem wrażliwej i skłonnej do zmian alergicznych. Glinka czerwona delikatnie barwi skórę. Długotrwałe i systematyczne stosowanie powoduje efekt subtelnej opalenizny.

Moja opinia:
Glinka jest w formie bardzo drobno zmielonego pudru, wystarczy jej niewielka ilość wymieszana z wodą, żeby samemu stworzyć maseczkę. W moim przypadku glinka wspomaga naczynia krwionośne ponieważ te zwłaszcza w okresie zimowy lubią pękać. Nie stosuję jej zbyt często żeby przez przypadek nie uzyskać efektu opalenizny. Maseczka z glinki rewelacyjnie odświeża cerę, buzie pozostawia bardzo gładką i nawilżoną. Lubię naturalne produkty, które służą do pielęgnacji twarzy dlatego glinka to kolejny TOP kosmetyk w mojej kosmetyczce :)





Od producenta:
Nowa maskara Rimmel to rewolucja w podkręcaniu rzęs! Maskara i zalotka w jednym! Pierwsza maskara Rimmel, która zwiększa objętość rzęs zapewniając im super podkręcenie przez cały dzień! Przełomowa formuła, która zapewnia podniesienie rzęs nawet do 90 stopni - efekt utrzymuje się 24 godzin. Zaokrąglona szczoteczka równomiernie nakłada tusz, kształtując idealnie rzęsy.

Moja opinia:
Kolejny TOP w dziale kolorówki. Bardzo lubię tusze Rimmela i choć ostatnio miałam zetknięcie z tuszem z ekstraktem ogórka z którym średnio się polubiłam, tym razem marka mnie nie zawiodła. Tusz dzięki wygiętej szczoteczce faktycznie świetnie podkręca rzęsy, do tego ładnie je pogrubia i wydłuża więc producent spełnia obietnice składane w opisie produktu, nie jestem w stanie potwierdzić czy efekt utrzymuje się faktycznie 24H bo nigdy tak długo nie miałam na sobie makijażu. Jeśli jednak zależy Wam na efekcie zalotki - ten tusz będzie dla Was idealny :)




9 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie ten płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. płyn ciekawy i zapach mydełka bym z pewnością polubiła, gdyby nie to, że nie znoszę mydeł w kostkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach cytrynowy - chętnie bym wypróbowała mydła ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z produktów. Mam w zapasie 2 glinki, w końcu trzeba znowu wrócić do maseczkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. płyn z bielendy mi sprawdza się super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. tuszu jestem bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam jeszcze nigdy tego płynu, ale glinki od dawna mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia