TOP 3 - Nacomi, Ava Cosmetics i Optima

Już jest! Czyli wreszcie pojawił się nowy post kosmetyczny - wiem, że miał być wcześniej jednak wiadomo z planami bywa różnie. Dlatego też wiedziałam, że dziś koniecznie musi się pojawić i plan zrealizowałam. Dalej buszuję po wyprzedażach i zakupuję perełki za grosze. Dziś zasiadam też do dokańczania wszelkich prac zaliczeniowych i do notatek :) Umilam sobie ten czas najlepiej jak tylko mogę, kubek gorącej kawy, lekkie sałatki i koniecznie fajne zapachy dookoła. W ten sposób łatwiej mi uporać się z nauką :) 
Często pytacie gdzie kupiłam szafkę na świece - a więc szafkę kupiłam tutaj.




Od producenta: 
Naturalny olejek do ciała o lekkiej konsystencji. 
Zawiera:
Olej macadamia - działa ujędrniająco oraz antycellulitowo, wyraźnie napina skórę.
Olej jojoba - zmiękcza i odżywia. Wspomaga walkę z cellulitem.
Ekstrakt z mango - przywraca skórze elastyczność i młodzieńczy wygląd.
Duża zawartość naturalnych surowców wspomaga działanie antycellulitowe. Najlepsze efekty przynosi stosowanie wraz z masażem i ćwiczeniami.

Moja opinia:
Olejek według producenta służy do walki z cellulitem, jako że go nie posiadam a chciałam przetestować olejek, wyczytałam na blogach że dziewczyny stosują go do włosów. Pomyślałam - to jest to! Moje włosy choć teraz rzadko olejowane bardzo to lubią. Nie wiele myśląc nałożyłam olejek na głowę, potrzymałam go pod czepkiem, zmyłam z włosów a następnie je wysuszyłam i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona :) Włosy były miękkie, lśniące i gładkie. Różnicę widać gołym okiem więc jeśli nie macie cellulitu a chciałybyście wypróbować olejek, polecam zastosować go do włosów :)





Od producenta:
Naturalne olejki eteryczne Optima PLUS to skoncentrowane esencje ekstraktów roślinnych, posiadające właściwości terapeutyczne. Są pozyskiwane w wyniku destylacji z roślin olejkodajnych (drzew, kwiatów i ziół).

Moja opinia:
Olejki eteryczne to mała wielka rzecz - miętowy olejek idealnie nadaje się do inhalacji kiedy mamy katar - czyli na zimę jak znalazł. Bardzo szybko udrażnia drogi oddechowe i jest świetnym ukojeniem w okresach jesienno - zimowych kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na zatkany nos. Olejku stosowałam też do kąpieli, bardzo przyjemnie odpręża i daje uczucie świeżości. Możemy go stosować również do masażu oraz do aromatyzacji pomieszczeń :)






Od producenta: 
Lekki kremz dodatkiem złotych drobinek rozświetla i pielęgnuję skórę twarzy, szyi i dekoltu. Może być używany również na inne odkryte części ciała. Zawiera, zatwierdzony przez ECOCERT ekstrakt z marchwi bardzo bogaty w witaminy z grupy B i beta - karoten, ekstrakt z orzecha włoskiego i naturalne oleje.

Moja opinia:
Ten produkt trafił w ręce mojej mamy i to ona była jego główną testerką. Zacznijmy od zapachu, który jest delikatny i mało chemiczny co w tym przypadku jest zaletą. Produkt dobrze nawilża skórę 40+. Dodatkowo efekt rozświetlenia jest delikatny i subtelny a moja mama nie lubi się świecić, więc krem jest niemalże dla niej stworzony. Zapytana o minusy stwierdziła, że nie zauważyła żadnych. Krem polubiła i chętnie sięgnie po kolejny kiedy skończy ten pojemniczek.



5 komentarzy

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. Muszę wypróbować ten olejek na włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się prezentują :)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, czy olejek Nacomi faktycznie pomaga w walce z cellulitem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie stosowałam, więc wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.