Make up Revolution - Amazing Atomic Ruby

niedziela, 31 stycznia 2016

Sen - coś czego potrzebuje bardziej niż kiedykolwiek. Sesja - właśnie ona jest sprawczynią braku snu, a przecież to dopiero początek morderczego maratonu. Kawę przyjmuję w dużych ilościach i w różnej postaci, bo ta zwyczajna z kubka już nie pomaga - wtedy do akcji wkracza duża świeca Hazelnut Coffee i roztacza swój zapach wokół mojej głowy. Notatki, nie rozstaję z nimi na krok i mam wrażenie, że prześladuję mnie ten zadrukowany stos papieru. W tym wszystkim jestem jeszcze ja, Ł. i blog. Staram się dzielić czas tak, żeby każdy był zadowolony, ale już teraz wiem, że jak tylko zdam indeks do dziekanatu i mojej głowy nie będą zaprzątać notatki czeka mnie tydzień relaksu. Tydzień tylko dla siebie, Ł. i dla bloga. Już szykuję kolorowanki i kredki, książki które zaniedbałam na rzecz sesji, maski i oleje do włosów a przede wszystkim dużo, dużo filmów na wspólne wieczory. 
Dziś swojego debiutu w końcu doczekała się pomadka Atomic Ruby :)


Pomadka Amazing Atomic Ruby marki Makeup Revolution to trwała, dobrze napigmentowana szminka do ust w kolorze matowej czerwieni. Doskonała dla Pań, które cenią sobie kosmetyki wysokiej jakości w klasycznej odsłonie. Szminka zamknięta w małym plastikowy opakowaniu w formie tradycyjnego sztyftu. Nadaje pełnię koloru już przy pierwszym pociągnięciu.

Jakiś czas temu prezentowałam na blogu pomadkę firmy Make up Revolution w kolorze różowym, teraz przyszedł czas na krwistą czerwień o wdzięcznej nazwie Atomic Ruby. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, która wdzięczyła się przed Wami kilka dni temu, Atomic Ruby ma świetną konsystencje, nie jest twarda wręcz przeciwnie, jest przyjemnie kremowa. Do tego dochodzi dobra pigmentacja, na ustach czerwień jest szalenie piękna. Również trwałość jest na duży plus, bowiem pomadka nie ucieknie szybko z Waszych ust, a za cenę 5,90 zł polecam wypróbować każdemu ;)

Czytaj dalej »

Yankee Candle - Pink Honeysuckle

sobota, 30 stycznia 2016

Dziś wyjątkowo zasiadam przy laptopie dość późno, zdążyłam spędzić dzień z notatkami, pokrzątać się po kuchni a i na wyprzedaże również zajrzałam (niebawem będziecie mogli podejrzeć co przytaszczyłam do mieszkania). Koncepcja postu miała być inna, jednak rozwój sytuacji dzisiejszego dnia sprawił, że muszę ją zmienić i tak zamiast krwistoczerwonej szminki na blogu gości wosk Yankee Candle - Pink Honeysuckle :) ale bez obaw szminka w końcu doczeka się swojego debiutu na blogu :)



Kwiaty wiciokrzewu kuszą głębią aromatycznego nektaru, a jagody tej niezwykle dekoracyjnej rośliny – uwodzą soczystością. Połączenie spektakularnie różowych płatków i czerwonych, drobnych owoców kojarzyło się do niedawna jedynie z letnim odpoczynkiem na łonie przydomowego ogrodu. Teraz, dzięki Yankee Candle wiciokrzew stał się inspiracją do stworzenia zjawiskowej kompozycji – odświeżającej, łączącej w sobie kwiatowe i owocowe nuty, pachnącej z niesłabnącą intensywnością przez dwanaście miesięcy w roku. Wosk Pink Honeysuckle to propozycja idealna dla wielbicieli naturalnych, bardzo pogodnych i typowo letnich aromatów.

Ten wosk były jednym z moich pierwszych zapachów, teraz żałuję że linia Simply Home została wycofana, zwłaszcza że miała kilka bardzo udanych zapachów w tym właśnie Pink Honeysuckle. Kwiatowa słodycz - to określenie najlepiej pasuje do tego zapachu, więc jeśli lubicie kwiatowe i słodkie nuty zapachowe Pink Honeysuckle będzie idealny dla Was a zwłaszcza, że możecie go dostać jeszcze w sklepie Goodies :)




Czytaj dalej »

Yankee Candle - Ocean Water

piątek, 29 stycznia 2016

Na blogu macie okazję poznawać woski, sample, świece nie tylko Yankee Candle ale też Kringle, dziś wyjątkowo zagości kartonik zapachowy od Yankee Candle. Daaaawno, daaawno temu zamówiłam trójpak zawieszek zapachowych do auta, Sun&Sand zdążyliście poznać natomiast Ocean Water i Coconut Bay nie dały się jeszcze poznać bliżej, dlatego trzeba nadrobić zaległości. Ale bez obaw będzie też czas na obiecane kosmetyczne nowości a nawet na inne ciekawostki, które z pewnością niebawem zagoszczą na blogu.

Po Walentynkowe prezenty możecie zajrzeć tutaj.


Ocean Water – na pierwszy rzut oka chłodny i niedostępny, ale przy bliższym poznaniu – bardzo przyjacielski, bez końca opowiadający o swoich rodzinnych stronach, pachnących morskimi falami, piżmem i hibiskusem.

Zapach, którego jeszcze nie miałam i który w Polsce dostępny jest chyba tylko w kartonikach zapachowych, jednak dlaczego by nie umilić sobie podróży ładnym pachnidłem, które to oprócz pięknego zapachu wygląda równie pięknie? Ot co pierwszy trójpak mam za sobą, szczerze chętnie zakupię kolejny i już nawet wybrałam jaki! Zapach kartonika towarzyszyć będzie Wam długo i uwierzcie, że przez pierwsze dwa tygodnie nie tylko Wasze auto będzie cudownie pachniało ale Wasze ubrania też :) Ocean Water to cudowny zapach kojarzący się z morskimi falami i odrobiną piżma, rześki ale cudownie delikatny. Zachwyci każdego pasażera Waszego autka :)

Dostępność: Goodies





Czytaj dalej »

Yankee Candle - Peony

czwartek, 28 stycznia 2016

Pierwszy egzamin mam za sobą, przede mną jeszcze tylko albo aż siedem. Mam nadzieję, że sesję zakończę planowo 10 lutego i pocieszę się tygodniem wolnego. Kolejny egzamin jutro, więc nie ma jak zwolnić tempa w nauce. Dobrze, że mam odrobinę wolnego czasu dla bloga, jak na razie nic nie stanęło na przeszkodzie w realizacji planów postów i mam nadzieję, że tak już zostanie do końca egzaminów. W blogowym planowaniu pomaga mi INSPI Planner, w którym planuję posty z tygodniowym wyprzedzeniem i ściśle staram się realizować konkretny temat danego dnia, dzięki temu oprócz Yankee Candle i Kringle możecie przeczytać na blogu o kosmetykach, książkach a niebawem też poruszę inne tematy. Dziś zamieniam Kringle na Yankee Candle ponieważ wczoraj dotarła do mnie świeca Peony - świeca wish list na styczeń zrealizowana w 100%. Z niecierpliwościa wyczekuję lutego i kolejnych nowości.



Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu kwiatu dojrzałej piwonii.

Wiecie, że ja z kwiatkami jestem ogólnie na bakier? Pewnie pomyślicie, dlaczego więc zamówiłam kwiatowy zapach i to w największym wydaniu. Otóż na co dzień jestem średnią miłośniczką kwiatów to wyjątkowo zapach Peony sprawił, że nie mogłam przejść obojętnie obok dużej świecy, podobnie jak Tahitian Tiare Flower. Peony to cudowny, świeży, rześki zapach piwonii - nawet Łukasz stwierdził, że to pierwsza świeca w której czuje faktycznie to co zamierzał stworzyć dla nas producent. W świecy piwonia ma mniej słodyczy niż w wosku, w wosku była kwiatowo - cukierkowa, w świecy z kolei to kwintesencja kwiatowych nut zapachowych. Jeśli chodzi o serię Q1 to duże świece o zapachu My Serenity i Peony w zupełności mi wystarczą. 









Czytaj dalej »

Kringle - Pineapple Sunset

środa, 27 stycznia 2016

Czas pochwalić się nowymi nabytkami z ostatnich kilku dni - bezgranicznie zakochałam się w świecach Kringle, co widać na pierwszym ze zdjęć w tym poście. Dlatego też dziś chciałam podzielić się opinią na temat mojego pierwszego dużego dwuknotowca. Oprócz tak licznej gromadki Kringle, właśnie dotarła do mnie kolejna świeca Yankee Candle z najnowszej serii Q1, tym razem postawiłam na Peony i jestem z tego wyboru bardzo zadowolona. Nie przedłużając cieszę się, że Ł. zapoczątkował moją miłość do Kringli a jeśli Wy szukacie pomysłów na Walentynkowe prezenty zajrzyjcie tutaj.


Duży słój z dwoma knotami (Large Classic Jar 2-Wick) marki Kringle Candle o zapachu soczystego ananasa. Wydajność 100 godzin.

Dawno nie miałam tak owocowej świecy, zacznijmy od tego że pierwszy ananas wpadł w moje ręce w małym wydaniu drugi z kolei zagościł w największej dostępnej formie. Słodycz i rześkość, to oferuję cudowny dwuknotowiec od Kringle o zapachu Pineapple Sunset. Zakochałam się w tej słodyczy od pierwszego palenia, dwa knoty ułatwiają znacznie palenie i tym samym wzmacniają zapach, który wydobywa się ze świecy. Idealny prezent dla miłośników zapachów słodkich i owocowych - dla mnie na ogromny plus! Już szykuję się do kupna kolejnego dwukntowca, teraz chętnie Baker's Vanilla.

Dostępność: Goodies







Czytaj dalej »

Kringle - Christmas

wtorek, 26 stycznia 2016

Dwa dni temu chwaliłam się swoimi pierwszymi świecami Krignle, zaczynałam od dwóch ale bardzo szybko dołączyły do nich dwie kolejne. Żeby lekko nadrobić świąteczne zaległości w zapachach tej marki dziś debiutuję kolejna świeca, tym razem bardzo świąteczna. Mam ochotę poznać jeszcze dwa zapachy w świecach jeśli chodzi o kolekcję zimową marki Krignle i przyznam, że jestem co raz bliżej nowych nabytków. Tymczasem cieszę się ze swoich nowych świec zwłaszcza, że to prezent walentynkowy od Ł. 
A jeśli szukacie prezentu na Walentynki dla swojej drugiej połówki polecam zajrzeć tutaj.


Mały słój marki Kringle Candle wprawia w świąteczny nastrój pachnący dekoracjami na choince, orzeźwiającym aromatem zimowego powietrza i wonią sosny.

Kiedy Christmas trafiła w moje ręce i uniosłam wieczko pomyślałam - Winter Glow tylko bardziej pachnie choinką, dokładnie tak. Więc Christmas to nic innego jak zapach świerku dopiero wniesionego do domu, do tego dochodzi delikatna perfumeryjna nuta i dwa te zapachy tworzą idealną całość, która umili święta każdemu. W Christmas jest więcej choinki niż w Winter Glow jednak zapachy wydają się być do siebie bardzo zbliżone :)

Czytaj dalej »

Pomadka Revolution, Amazing Flashing

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kilka słów o tym co lubię najbardziej - piękne zapachowe świece, ale o tym wiecie od dawna, jestem wielbicielką ładnych obrazków i wreszcie ust w super kolorach. Dlatego dziś nowość w mojej kosmetyczce czyli pomadka marki Revolution. Posiadam dwie pomadki tej firmy jedna w kolorze krwistej czerwieni i drugą czyli bohaterkę dzisiejszego posta w kolorze fuksji. We wczorajszym poście wspominałam Wam o świecach, które dostałam od Ł. na Walentynki, jeszcze rano miałam 2 sztuki, po południu do kolekcji dołączyły kolejne dwie :) Jeśli szukacie prezentów dla swojej drugiej połówki zajrzyjcie tutaj.


Pomadka Amazing Flashing marki Makeup Revolution to rewelacyjna szminka do ust dla każdej kobiety, która lubi wyróżniać się z tłumu. W kolorze aksamitnego, lekko błyszczącego różu, który przyciąga spojrzenia mężczyzn. Kosmetyk w plastikowym, trwałym opakowaniu typu sztyft z prezentacją koloru na wieczku. Szminka zapewnia wargom nieskazitelny kolor, bez prześwitów i miejsc zbyt mocno napigmentowanych.

Pierwszą pomadkę od Revolution otrzymałam w prezencie od Czarnulki - doskonale trafiła w kolor krwistej czerwieni a tym samym rozkochała moje serducho do tych pomadek od pierwszego użycia. Po rozpoczęciu znajomości z czerwonym egzemplarzem zapragnęłam powiększyć swoją kolekcję kolorów różowych i tak oto w moje ręce wpadło różowe cudo. Konsystencja pomadki jest rewelacyjna, idealnie rozprowadza się na ustach. Jest bardzo dobrze napigmentowana dzięki czemu nasze usta wyglądają bardzo kusząco. Dodatkowym atutem jest jej wytrzymałość - nie ważne czy jesteśmy zabiegane cały dzień i nie mamy kiedy poprawić koloru ust, pomadka spokojnie wytrzyma z nami 8 godzin i nie spłynie Bóg wie gdzie :) I czas na gwóźdź programu czyli cena - pomadkę możecie kupić za 5,90zł. Płacimy bardzo niską cenę za bardzo wysoką jakość produktu.





Czytaj dalej »

Kringle - Cozy Cabin

niedziela, 24 stycznia 2016

Wczoraj w moje ręce trafiło trochę nowości Kringle - w tym pierwsze dwie świece, nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to radość wypróbować coś przed czym broniło się bardzo długi czas. Dlatego dziś chciałam zaprezentować Wam pierwszą świece Kringle, która oczarowała mnie swoim zapachem w jednej chwili. Oprócz Cozy Cabin, również Pineapple Sunset trafił w moje ręce w formacie świecy a do tego daylighty Christmas, Mulling Spices i Pumpkin Latte. A skoro nowości pojawiła się cała gromadka i są to zimowe zapachy, spodziewajcie się, że trochę częściej na blogu będzie gościło Kringle.

Świece są przedwczesnym Walentynkowym prezentem, a jeśli szukacie pomysłów na prezent na tę okazję zajrzyjcie tutaj.



Mały słój marki Kringle Candle o zapachu drzewa cedrowego i klonu z delikatną, świeżą nutą chłodnego powietrza. 

Pamiętam jak miałam okazję powąchać ten zapach w wosku, wtedy był mi bardzo obojętny, jednak kiedy tylko sięgnęłam po świecę i otworzyłam wieczko - wiedziałam, że ten egzemplarz pojedzie ze mną do domu. Zacznijmy od tego, że słoiki Kringle wizualnie wyglądają rewelacyjnie, ale przejdźmy do zapachu. Na pierwszy plan wyłania się nuta drzewa cedrowego, zaraz za nią czuje wanilię, zapach palonego drewna w kominku i brązowy cukier. To wszystko tworzy spójną całość, która pachnie fenomenalnie. Nie spodziewałam się, że Kringle aż tak mnie zachwycą, jeśli chodzi o świece :)






Czytaj dalej »

Yankee Candle -Lavender Vanilla

piątek, 22 stycznia 2016

Styczeń powoli dobiega końca. Pierwszy miesiąc roku zleciał przerażająco szybko - mam wrażenie, że za szybko. Wiele się w między czasie pozmieniało. Mam nadzieje, że na lepsze a nie na gorsze. Pisanie prac zaliczeniowych też dobiega końca, teraz rano obkładam się notatkami i z kubkiem kawy spędzam kolejne godziny na pochłanianiu wiedzy. Plan na najbliższe tygodnie - pokonać sesję. Tymczasem jednak nie zwalniam tempa z blogowanie, już jutro będziemy w temacie pomadek do ust marki Revolution.




Limitowana edycja wosku Yankee Candle w kształcie słoiczka z rześkiej linii zapachowej. Wyczuwalne aromaty: lawenda i wanilia.

Zacznijmy od tego, że lawenda często kojarzy się nam źle, ale nie skreślajmy jej tak od razu, warto dać jej szansę, zwłaszcza kiedy jest to Lavender Vanilla od Yankee Candle. W polskiej ofercie zapach dostępny jest w wosku w kształcie słoiczka, jako kartonik zapachowy do samochodu oraz w formie dyfuzora. Ale przejdźmy do zapachu. Lawenda ta najprawdziwsza rodem z prowansalskich pól lawendowych w połączeniu ze słodkim zapachem wanilii. Właśnie to kryje się w tym zapachu. Cudowne połączenie dwóch nut zapachowych sprawia, że relaks przy Lavender Vanilla jest nieziemski.




Czytaj dalej »

Kringle - Kringle

środa, 20 stycznia 2016

Wczoraj było kilka słów o książkach, jeszcze wcześniej o kosmetykach dziś czas powrócić do woskowych spraw. Za oknem najprawdziwsza zima, więc na blogu zagości jeden z zimowych zapachów, które pojawiły się jeszcze w zeszłym roku.  Jak zauważyliście na blogu zachodzą małe zmiany jeśli chodzi o jego tematykę, nie będą to tylko zapachowe posty, co raz częściej będą pojawiać się kosmetyczne i w miarę możliwości książkowe wpisy. Widząc jaką popularnością cieszy się tak różnorodna tematyka chętnie będę urozmaicać swoje miejsce w sieci. Jeśli jest coś o czym chcielibyście poczytać lub macie jakieś pytania - możecie śmiało napisać mi maila likemywholefashion@o2.pl W ten sposób pomożecie mi udoskonalać to miejsce :)




Dzięki wyprzedażom na blogu zagoszczą nowe tła do zdjęć, które kupiłam tutaj po 10zł za sztukę. Fajne promocje na rzeczy do domu zarówno AGD jak i kuchenne przydasie znajdziecie tutaj. 






Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o zapachu bogatym w cudowne nuty piżma, drzewa cedrowego i goździków.

Ten zapach trafił w moje ręce jakiś czas temu, do tej pory nie miałam okazji go wypróbować jednak zimowa aura zachęciła mnie, żeby Kringle zagościło w kominku. Moje wrażenie na sucho - kolejny męski zapach, ale dam mu szansę jeszcze w kominku i... I zmieniam zdanie. Kringle to ciepły, drzewny zapach z dodatkiem aromat goździków i piżma. Niech więc nie zmyli Was zapach na sucho bo po rozgrzaniu zmienia się on diametralnie :)




Czytaj dalej »

Książkowe czasoumilacze u Mywholefashion ♥

wtorek, 19 stycznia 2016

Na blogu często pojawiają się wpisy o woskach i świecach przeplatane z postami kosmetycznymi, tym razem mała odmiana czyli co w książkach piszczy. Bardzo rzadko kupuję nowe książki a jeśli już do tego dochodzi chcę aby były praktyczne i ciekawe. Na mojej półce goszczą książki o modzie, książki kucharskie i podróżnicze. Dziś o dwóch egzemplarzach, które ostatnio wpadły w moje ręce. 
Przed Wami "Perfekcyjna Pani domu" oraz "Blondynka na Orinoko".





Poznaj sekret urządzania przyjęć idealnych a zaproszenie na twoje przyjęcie stanie się przedmiotem pożądania. Urządzanie przyjęć może przyprawić o ból głowy. Całe to przygotowywanie, planowanie budżetu, robienie zakupów, wysyłanie zaproszeń... a to wszystko jeszcze przed pojawieniem się gości!
Na szczęście jest z nami Perfekcyjna Pani Domu, Anthea Turner, dzięki której zniknie cały stres związany z organizacją spotkań towarzyskich. Nieważne, czy planujesz uroczystą kolację, przyjęcie przy szwedzkim stole zastawionym smakołykami, wykwintny piknik, kinderbal z okazji Halloween, urodzinowe przyjęcie z motywem przewodnim, czy letnie grillowanie - w tej książce znajdziesz wszystko, czego potrzeba, by urządzenie wspaniałego przyjęcia poszło ci jak z płatka. 

Co sądzę o książce? 
Bardzo podoba mi się podział na konkretne rozdziały, krok po kroku dowiadujemy się jak przyrządzić dane przyjęcie. Oprócz ciekawych i prostych (co dla mnie jest rzeczą bardzo ważną) przepisów otrzymujemy dawkę bardzo ciekawych porad oraz ciekawostek. Kolejnym atutem książki są "Dobre rady Anthei" oraz informację jak obliczyć ilość alkoholu, przekąsek, jak ozdabiać potrawy. Wszystko to napisane prostym językiem sprawia, że przygotowanie domówek z tą książką staje się czystą przyjemnością :)









Dwa miesiące samotnej wyprawy przez Amazonię w Ameryce Południowej. Mój plan był prosty: przedostać się po rzekach od Orinoko w Wenezueli przez Rio Negro aż do Amazonki w Brazylii. Półtora tysiąca kilometrów przez dżunglę. Czółnem, statkiem, motorówką wojskową z małpą na pokładzie i innymi, przypadkowymi łodziami. Wśród tajemniczych głosów tropikalnej puszczy, przez zagubione na końcu świata wioski i nieoczekiwane zdarzenia.

Co sądzę o książce?
Jest to moja pierwsza książka Beaty Pawlikowskiej i ochota na kolejne rośnie :) Przede wszystkim książka zawiera bardzo dużo zdjęć z podróży. Sam tekst chłonęłam niesamowicie szybko, każda kolejna strona to kolejne doświadczenie Beaty, poznawanie lokalnych zwyczajów oraz poznawanie miejscowych kulinariów. Czytając książkę czułam jakbym to ja była w samym środku Ameryki Południowej i przemierzała małe wioski poznając co raz to nowe miejsca i zwyczaje ludzi z innego kontynentu. 








Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia