czwartek, 17 grudnia 2015

Yankee Candle - Snow in love

Przygoda ze Snow in love zaczęła się od właśnie tego konkretnego samplera. Dziś będzie o tym dlaczego nie zawsze warto sugerować się zapachem sampla a nie świecy na sucho. O tym jak znienawidziłam sampler i zakochałam się w świecy już niebawem. Wczoraj na spokojnie spakowaliśmy większą część prezentów, pozostałe zapakuję już w rodzinnym domu. Oficjalnie zakończyły się zajęcia a powrót na uczelnię przewidywany jest dopiero 4 stycznia, masa czasu żeby nadrobić wszystkie zaległości, napisać eseje, felietony itp itd. Dodatkowo mnóstwo czasu na zajadanie świątecznych pyszności - przyznać się kto z Was nie czeka z utęsknieniem na czerwony barszcz z uszkami i babcine racuchy :)? Ja nie mogę się już doczekać.



Zima lubi dzieci najbardziej na świecie, a Yankee Candle potrafi wszystkich, nawet największych zmarzluchów przekonać do tego, że nawet największy śnieg i mróz można pokochać. Wszystko za sprawą Snow In Love – zjawiskowej, zamkniętej w jasnym wosku mieszanki, która pachnie jak poranny, grudniowy spacer, albo jak szalona przejażdżka na sankach. A to przez obecność nut nawiązujących do zapachu leśnych, przykrytych śnieżną kołdrą drzew połączonych ze świeżym aromatem mroźnego powietrza. Tak przygotowana kompozycja pobudza, napawa energią i sprawia, że nawet największy śnieg i mróz zaczynamy postrzegać w innym, zdecydowanie bardziej pozytywnym świetle.

Ten zapach posiadam w 3 formatach. Startowałam od samplera, który szczerze znienawidziłam później zaryzykowałam ze świecą, która rozkochała mnie w sobie do granic możliwości na koniec dostałam wosk, którym według mnie najlepiej jest sugerować się jeśli chodzi o poznanie tego konkretnego zapachu. Snow in love to wspaniały otulający zapach paczuli w połączeniu z drzewem iglastym. W ostatnim czasie sięgam po niego najczęściej :) Idealny dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Yankee Candle. 



6 komentarzy:

  1. Mam wosk o tym zapachu, ale jakoś mnie nie kusił jak dotąd.. Wgl jasne, białe woski z YC jakoś mnie nie kuszą.. ale skoro tak pozytywnie o nim piszesz, to może warto dać mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi ciekawie pachnieć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale to musi być świetny zapach
    Zapraszam na KONKURS Zapraszam na bloga

    OdpowiedzUsuń
  4. ojjj nie lubię :( jest taki pudrowy, że aż mnie mdli :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś go miałam, chyba w zeszłoroczną zimę. Podobał mi ale, ale skradł mego serca, wciąż szukam ideału na zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia