Yankee Candle - Clean Cotton

Dziś chociaż o poranku udało się znaleźć chwilę dla siebie. Jest też więc chwila dla bloga. Weekend zapowiada się pod znakiem wytchnienia, wreszcie spędzę trochę czasu w rodzinnym domu. Święta co raz bliżej więc zapowiada się kilka dni wolnego, a tym samym odrobina czasu na pisanie postów. Zaciskam zęby i próbuję wytrwać do końca roku :) A dni mijają w oka mgnieniu. Teraz będę miała dla Was kilka postów o świątecznych zapachach, ale dziś jeszcze pozostaniemy przy świeżakach. Do niedzieli oprócz skupienia się na sprawach radiowych, dokańczam robienie Szlachetnej Paczki. Dzięki pomocy Klaudii, Wioletty, Magdy i Moniki udało się skompletować całkiem pokaźny prezent dla rodziny na święta.



Kwintesencja świeżości i esencja ulotności – trudnej do opisania, niemożliwej do schwytania, ale (za sprawą magii Yankee Candle) uformowanej na kształt pachnącej tarteletki. Wosk Clean Cotton jest wszystkim, co kojarzy się z latem, ciepłem i przyjazną atmosferą panującą w rodzinnym domu. Ta niezwykła propozycja w trwały sposób przechowuje aromaty, które – w naturze – są niezwykle ulotne, prawie nieuchwytne. Morska bryza, która przynosi ze sobą zapach dalekich podróży i nuty kojarzące się z praniem suszącym się majestatycznie w lipcowym słońcu – kompozycja letniej świeżości rozjaśni najbardziej ponury, jesienny wieczór!

Pomimo tego, że w kominku powinny lądować teraz świąteczne zapachy jeszcze przez kilka dni cieszę się świeżakami. Ale bez obaw obiecuję, że święta zagoszczą na blogu. Zapach Clean Cotton jest podobny do Fluffy Towel. Świeży zapach prania zdjętego ze sznurka, lekkie kwiatowe aromaty i rześkość cytryny. Całość fajnie ze sobą współgra - zapach idealny bardziej na wiosnę niż na zimę, ale polecam każdemu początkującemu :) Jest idealny na rozpoczęcie przygody z Yankee Candle.




9 komentarzy

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. ooo ciekawy zapach, muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tego zapachu jeszcze nie miałam przjemności testowac...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go w świecy, ale jakoś na sucho mi nie podszedł i oddałam koleżance.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałam wypróbować ten wosk ale jak na razie jeszcze go nie kupiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, może kupię :) Mam za to wosk Cotton Fresh z Fabryki Świec Light którego jeszcze nie testowałam, ale wydaje mi się, że mogą być podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo go lubię.
    Uwielbiam go zapalić po takim gruntownym sprzątaniu z myciem okien :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy ,lubię takie świeże zapachy :) Muszę koniecznie przejśc się na stoisko YC i kupić jakieś świąteczne woski ;) Marzy mi się taki o zapachu pierniczków ♥ pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te serie zapachów opartych na proszku do prania czy płynie do płukania..w domu od razu czuć zapach czystości.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.