INSPI Planner - must have na 2016 rok

czwartek, 31 grudnia 2015

Jeszcze dziś w nocy zawita do nas Nowy Rok, to idealny moment, żeby zaprezentować Wam must have, który powinien znaleźć się u każdej z Was. Gadżet dobry dla studentki, blogerki i osoby lubiącej mieć wszystko zaplanowane - mowa o INSPI Plannerze. Swój wylicytowałam na Mikołajkowym spotkaniu blogerek w Chełmie. Byłam nim zachwycona od początku i nie mogłam doczekać się kiedy tylko zacznę go zapełniać swoimi zapiskami. 

INSPI Planner - jego zaletą jest ogromna ilość kartek oraz twarda oprawa. Bardzo lubię kołozeszyty więc to kolejna zaleta plannera. Podział na pojedyńcze dni jest wielką zaletą, planner ma też podział dni na godziny oraz listę zadań na każdy dzień. Każdy miesiąc rozpoczyna się od 10 inspiracji, które wywołują uśmiech na naszej twarzy i zachęcają do działania. 

W swoim egzemplarzu zamieściłam wish listę rzeczy, które chcę kupić w 2016 roku oraz rzeczy które powinnam zrobić w najbliższym czasie. Ponadto znajdą się w nim wszystkie terminy egzaminów a do tego łatwo będę mogła rozplanować naukę do sesji co do godziny. Dodatkowo swoje miejsce znalazły też posty na bloga - nawiązywanie współprac wymaga dotrzymywania terminów, więc INSPI Planner jest idealny, żeby móc nie przegapić dat w których powinny pojawić się konkretne posty.

INSPI Planner to nie tylko świetny gadżet, trzeba zauważyć niesamowitą dbałość o szczegóły, planner jest nie tylko praktyczny ale też bardzo cieszy oko :) 

Zachęcam każdego do nabycia tego gadżetu, ja jestem miłośniczką planowania a mogąc to robić w czymś tak eleganckim sprawia mi to podwójną przyjemność :) Swój planner możecie zamówić tu klik.










Czytaj dalej »

Yankee Candle - Picnic in the park

środa, 30 grudnia 2015

Mamy przed ostatni dzień roku, jutro pojawi się post o bardzo fajnym i przydatnym gadżecie na 2016, więc nie przegapcie go jeśli jesteście ciekawi co to będzie :) W ostatnich dniach grudnia udało mi się spełnić kolejne świecowe marzenie jakim jest Picnic in the park i tak oto nie mogłam zostawić tego wpisu obojętnie i postanowiłam opublikować go już dziś. Bez obaw po nowym roku wracamy do serii Q1 :) Oprócz nowości zapachowych od Yankee Candle na 2016 rok czekam na limitkę w której ma być biała herbata obok, której nie przejdę obojętnie :)



Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu mango, kokosa i truskawek.

Producent wiele nie mówi nam o zapachu jaki zamknął w słoju, oprawił piękną naklejką i nadał nazwę Picnic in the park. Miałam tą święcę w rękach kiedy to wybierałam sobie rocznicowy prezent od Ł. jednak wtedy wybór padł na Blue Summer Sky, później moje myśli krążyły dookoła pikniku ale miałam wrażenie, że zniknął ze sklepów. I tak oto na sam koniec roku wspaniale pachnący słój trafił w moje ręce, kolejne świecowe marzenie spełnione :) A czym pachnie? To cudowny aromat pinacolady. I choć producent podaje, że w zapachu zawarł mango, kokosa i truskawkę to dla mnie i nie tylko dla mnie Picnic pachnie pinacoladą, słodkim połączeniem ananasa z kokosem. Rozpalając tą świecę pożałowałam, że tak mało mam owocowych zapachów ponieważ jest cudowna i wspaniała - aż słów brakuję, żeby ją opisać :)







Czytaj dalej »

Yankee Candle - Peony

wtorek, 29 grudnia 2015

Przyszła końcówka roku przyszedł czas na nową serię od Yankee Candle, jakże wyczekiwaną i jakże udaną - nie rozczarował mnie ani jeden zapach więc spieszę z recenzjami, żebyście też mogli nabyć najnowsze zapachy :) Zgodnie z obietnicą rozpoczynam prezentację całej czwórki. Zacznę od kwiatów, które okazały się być stworzone perfekcyjnie i choć w moim rankingu zapachy prezentują się tak: Lemongrass and Ginger, My serenity, Peony i Moonlight, postanowiłam rozpocząć od Peony. 
Zapewniam, że wszystkie nowe zapachy Yankee Candle na 2016 rok są wspaniałe i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie :) 

P.S. Mogę też śmiało pochwalić się swoim prezentem, który dostałam pod choinkę od Ł. Portfel Wittchen dopełnia całą moją gromadkę torebek i walizkę :) Tacę z napisem Home sweet home kupiłam tu.



Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu kwiatu dojrzałej piwonii.

Producent na temat zapachu nie pisze zbyt wiele jednak po tym jak wosk trafił w moje ręce stwierdziłam, że można pokochać kwiatowe zapachy bezgranicznie - pod warunkiem, że ich proporcje są wyważone. Peony to cudowny aromat dojrzałych kwiatów piwonii, świeży z odrobiną słodyczy. Z racji tego, że pochodzę z małej miejscowości gdzie przed domem zarówno moim jak i moich dziadków rosły piwonie znam ten zapach doskonale i śmiało mogę stwierdzić że w rywalizacji Kringle - Peony vs. Yankee Candle - Peony, zdecydowanie punkt należy się Yankee Candle :)






Czytaj dalej »

Kringle - Splash

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Koniec roku oznacza trochę nowości u mnie zagościła już kolekcji Q1 My serenity, już wiem co trafi w moje ręce w dużych słojach. Muszę przyznać, że nowości Yankee Candle na 2016 rok są przecudowne, a już na dniach zapoznam Was z całą czwórką. Ja swoje typy już mam i nie mogę się doczekać aż duże formaty zagoszczą w moim domu. Na blogu pojawi się również zapach, który bardzo chciałam mieć, później zniknął z półek aż w końcu powrócił czyli Picnic in the park. Tymczasem pora na kolejny zapach od Kringle Candle.



Woda z cytryną przynosi ciału ulgę i nawadnia organizm oraz pomaga pozbyć się toksyn i pesymistycznych myśli. Właśnie z tego powodu postanowiliśmy zamknąć jej naturalny aromat w świecy zapachowej. Dzięki niej poczujesz niebywałe odświeżenie, zapomnisz o troskach i zmartwieniach i zobaczysz świat w optymistycznych barwach. Poczujesz przypływ sił witalnych i odzyskasz ochotę do życia. Naturalne cytrusy pobudzą Twoje zmysły i przeniosą Cię na słoneczną, gorącą Sycylię.

Pierwsze wrażenie jakie wywarł na mnie Splash było dość dziwne, dopiero po rozgrzaniu go w kominku zrozumiałam wszystkie nuty zapachowe w nim zawarte. Zapach nie jest oczywisty, wyczujemy w nim akordy wodne a dopiero później nuty cytrynowe, całość tworzy genialne orzeźwienie, jest idealny na upalne dni :) I wbrew pozorom nie pachnie kostką do toalet jak większość zapachów, które mają w sobie cytrynowe nuty :)



Czytaj dalej »

Yankee Candle - Season of Peace

niedziela, 27 grudnia 2015

Ostatnie dni roku przed nami, porządkujemy wszystkie sprawy, powoli szykujemy się do Sylwestra i planujemy pierwsze dni Nowego Roku. Zaplanowałam też budżet i zakupy na styczeń a także rozplanowałam wish list na cały rok. Przy okazji zdradzę, że do końca tego roku na blogu znajdziecie kilka zapachów Yankee Candle i najważniejsze - INSPI Planner. A rok 2016 rozpoczniemy kosmetycznymi recenzjami :)  



Wosk Season Of Peace to mała inspiracja dla wielkich, świątecznych porządków! Kompozycja zamknięta we wnętrzu tej aromaterapeutycznej propozycji to odświeżająca kontra dla wszystkich ciepłych i słodkich zapachów grudniowych. W Season Of Peace od Yankee Candle nie znajdziemy ani krzty piernika i ani grama korzennych przypraw. Zapach uciekający z topiącego się wosku okryje za to dom świeżą mieszanką bergamotki, mięty pieprzowej, paczuli i drzewa cedrowego – mikstury wprowadzającej do wnętrz atmosferę ostatnich przygotowań przed przyjazdem gości.

Posiadałam ten zapach w samplerze i muszę przyznać, że już wtedy poczułam miłość. Później strasznie napaliłam się na dużą świecę, jednak finalnie się z niej wycofałam. Co nie oznacza, że SoP nie jest tego wart - bo jest :) Wosk w porównaniu do sampla jest bardziej przepełniony zapachem i wyrazisty, więc jeśli zastanawiacie się w jakiej formie go nabyć polecam wosk. Mroźny zapach mięty - tak można go opisać :) Mięta pieprzowa w tym wypadku jet czymś wspaniałym i cudownym - polecam ten zapach każdemu :)




Czytaj dalej »

Yankee Candle - Red Apple Wreath

sobota, 26 grudnia 2015

W drugi dzień świąt zapraszam na bardzo świąteczny zapach od Yankee Cadndle, jako że Kringle było mniej świąteczne mamy ostatni dzień żeby nadrobić zaległości. Jedzenie zniknęło ze stołów w zastraszającym tempie, teraz wszyscy cieszymy się prezentami które dostaliśmy. Błogi czas świąt zmierza ku końcowi, za chwilę pożegnamy kolejny rok i... rozpoczniemy następny. Mam już wiele planów na nadchodzące miesiące, choć styczeń i luty mija pod znakiem zaliczeń i egzaminów mam nadzieję, że obejdzie się bez większego stresu.



Wosk Red Apple Wreath to – dosłownie i w przenośni – wianuszek świątecznych aromatów. K
ompozycja zainspirowana zapachem wieszanej na drzwiach, witającej bożonarodzeniowych gości dekoracji to miszmasz ciepłych, domowych, zapraszających nut. Znaleźć tu można kilka soczystych, czerwonych jabłek, garść dekoracyjnych orzechów i szczyptę esencjonalnego cynamonu. Wszystkie te składniki zostały zmieszane, naturalnie spreparowane i obficie polane słodkim syropem klonowym. Świąteczny, pachnący wianuszek wprowadza do domu atmosferę celebracji i zapowiada rychłe nadejście wigilijnych gości.

Szukasz typowo świątecznego zapachu? Uwielbiasz stwarzać świąteczną atmosferę za pomocą zapachów? Postaw na Yankee Candle a konkretnie Red Apple Wreath :) Mocny wyrazisty zapach jabłek z odrobiną cynamonu i korzennych przypraw z dodatkiem syropu klonowego. Wszystko to tworzy spójną całość idealnie wpisującą się w świąteczny klimat. Red Apple Wreath powinien zagościć w Waszych kominkach w ten magiczny czas :) Podpowiem, że jest typowym killerem więc nawet osoby o słabych nosach spokojnie go poczują :)





Czytaj dalej »

Kolorowanki dla dorosłych - trening antystresowy cz. III

piątek, 25 grudnia 2015

Czas na kolejną aktualizację na temat treningu antystresowego. Statystyki pokazują, że chętnie zaglądacie na bloga żeby przeczytać właśnie o kolorowankach dla dorosłych więc z racji, że i ja mam dla Was sporo nowości do pokazania. Przybyło nie tylko kolorowanek ale też rzeczy do malowania. Kolekcja staje się mocno pokaźna, aż boje się co będzie dalej. Nie mogę się również doczekać wolnego czasu kiedy będę mogła rozsiąść się wygodnie z całym sprzętem i oddać się chwili relaksu. Niestety taki czas nadejdzie dopiero w lutym po zdanej sesji.  Zacznijmy więc od kolorowanek.

Posiadam już jedną kolorowankę z tej serii i bardzo ją polubiłam, duży format ułatwia kolorowanie i choć może jest dość nieporęczny żeby spakować go w torebkę i ruszyć z nim na uczelnię to w domu sprawdza się idealnie. Obiecałam sobie, że jak dokończę choć jedną kolorowankę w całości pozwolę sobie na kolejną z dużych formatów od Olesiejuka. Cena kolorowanek waha się między 8 a 10zł do kupienia tutaj.

Duża zaletą tej książki z kolorowankami są jej wyrywane kartki, można więc wyrwać jedną i śmiało ruszyć z nią na średnio porywające wykłady ;) kolorowanka jest obustronna ale ma dość gruby papier więc nawet malując flamastrami nie powinno nic przebijać na drugą stronę i psuć kolejnej kolorowanki. Cena Bollywood waha się pomiędzy 17 a 20zł do kupienia tutaj.

Wzdychałam do tego zestawu dość długo w końcu dostałam go na Mikołaja od mamy. Sprayz'y mają świetne kolory, idealna wilgotność mazaków i grunt, że nie przebijają na drugą stronę. Mają też idealną grubość końcówki dzięki czemu nie trzeba wielkiej precyzji żeby kolory umieszczane na kartce nie wyszły za linię. Obecna cena zestawu to 20zł do kupienia tutaj.

Czyli przykład na to, żeby czytać etykiety. Widząc brokatowe końcówki flamastrów byłam przekonana, że i same flamastry są brokatowe - niestety nie są. Tak oto stałam się posiadaczką dwóch podobnych zestawów flamastrów BIC'a więc dziewczyny nie dajcie się zwieść obrazkom :) Pomimo to polecam te flamastry, nie przebijają na drugą stronę, mają fajne kolory i maluje się nimi całkiem przyjemnie. Ich cena waha się od 15.99zł do nawet 24.99zł do kupienia tutaj.

Moje ostatnie odkrycie - magiczne flamastry z Koh-i-noor, nie dość że były tanie to jeszcze są tak przyjemne. To pierwszy produkt tej marki jaki posiadam, nie ukrywam że cichaczem poszukuję jeszcze fajnych kredek. Cena flamastrów waha się od 5zł do 10zł do kupienia tutaj.

Małe fikuśne żelowe długopisy, brokatowe i w jasnych kolorach. Maluje się nimi całkiem przyjemnie pojedyńcze elementy ciężko byłoby pomalować cały obrazek, mają mały minus ponieważ trochę dłużej schną niż inne produkty do malowania jakie posiadam i można niestety zamazać to co przed chwilą pomalowaliśmy. Jednak ich kolory wynagradzają tą małą niedogodność. Cena 6.99zł do kupienia tutaj.









Czytaj dalej »

Kringle - Secrets

czwartek, 24 grudnia 2015

Wigilijna kolacja zjedzona? Prezenty rozpakowane :)? Czas na chwilę odpoczynku od smakołyków i... błogą chwilkę spędzoną przy cudownych zapachach. Osobiście długo wyczekiwałam świąt, a kiedy już zasiadłam do stołu zgodnie z tradycją próbowałam wszystkich potraw jedna po drugiej. Prezenty spełniły moje oczekiwania, te które podarowałam najbliższym również wywołały ich uśmiech na twarzach :) Wśród swoich prezentów znalazłam kask (który dzielnie czekał od początku grudnia żeby zagościć pod choinką), flamastry oraz buty - cudowne szpilki w szpic, takie jak sobie wymarzyłam. Oczywiście zrobiłam też sobie prezent od samej siebie i zamówiłam kolejną dużą świecę do kolekcji. 



Świeczka (Coloured Daylight) marki Kringle Candle o aromatycznym połączeniu cytrusów, botanicznych roślin oraz egzotycznego drewna.

Jeśli miałabym określić krótko zapach Secrets powiedziałabym, że to dość ciężki zapach. Jednak na słowo ciężki składa się wiele wiele czynników. Po rozgrzaniu poczujemy głównie zapach suchego drewna dopiero później wyczujemy delikatne nuty cytrusów. Niestety nie wyczuwam tu botanicznych roślin za to mam wrażenie, że czuję pieprz - na prawdę pieprz, uwierzcie wiem co mówię :) Secrets to zapach, który przypadnie do gustu osobom, które lubią dość ciężkie nuty zapachowe :)



Czytaj dalej »

Kringle - Royal Cherries

środa, 23 grudnia 2015

Powoli zaczynamy czuć świąteczny klimat, w RMF Classic stale słychać świąteczne piosenki, Listy do M. obejrzane. Trzeba ubrać choinkę i dokończyć szykowanie 12 potraw. Dziś jeszcze podrzucę Wam jeden godny zwrócenia na siebie uwagi zapach i choć nie jest świąteczny to osoby rozpoczynające przygodę z woskami powinny zawrzeć go w swojej kolekcji :) Po Wigilii zapraszam na kolejną część o treningu antystresowym, czeka tylko na opublikowanie :)



Wyjątkowo rześki, lekko słodki i bardzo słoneczny zapach naturalnych wiśni. Przenosi nas w dziecięcą krainę, w której soczyste owoce rosną na bezpańskich drzewach, a my w dowolnej chwili możemy je zerwać, by cieszyć się ich soczystym zapachem i smakiem. Wyjątkowy zapach, który dodaje owocowej energii do życia. Naturalny, beztroski aromat z przeszłości. Wyczekany, utęskniony zapach wakacyjnych dni.

Jesteście miłośnikami owocowych, rześkich zapachów? A może zaczynacie dopiero przygodę z woskami i szukacie czegoś ciekawego na początek? Ten wosk jest idealny :) Royal Cherries bije na głowę wiśnię z Yankee Candle. Niesamowicie soczysty, owocowy zapach świeżo zerwanych wiśni. Zapach jest tak intensywny i głęboki, że pokocha go każdy, nie tylko miłośnik owoców :) Osobiście chętnie przytuliłabym dużą świecę wisienek :)




Czytaj dalej »

Kringle - Espresso Crema

wtorek, 22 grudnia 2015

Choinki ubrane? Pierniczki upieczone? U nas wszystko jeszcze w trakcie przygotowań, powoli zaczynamy jednak wszystko składać w jedną całość. Jeszcze tylko sprzątanie, wyczekiwany barszcz z uszkami i mogę spokojnie umierać :P Prezenty popakowane, trzeba tylko dokupić karteczki, podpisać je, poczekać na choinkę i w czwartek wszystko ładnie pod nią schować. Teraz moje myśli krążą wokół pysznych pierożków z makiem, barszczu z uszkami i innych potraw, które staną na wigilijnym stole. Z samego rana krążą też wokół kubka kawy więc dziś będzie słów kilka o kawowych zapachach.



Nic tak dobrze nie stawia na nogi, jak poranne aromatyczne espresso. Intensywny zapach energetycznej kawy doda Twojemu wnętrzu wyrafinowania i elegancji. Będzie zapraszał gości przyjemnym aromatem, który większości z nas kojarzy się z leniwym niedzielnym porankiem podczas, którego mamy kilka chwil na wypicie ulubionej kawy. Kompozycja idealna na jesienno-zimowe wieczory.

Yankee Candle ma swoją Hazelnut Coffee, Village Candle ma Coffee Bean a Kringle Candle ma Espresso Crema, osobiście zakochałam się w Hazelnut Coffee jednak Espresso Cream również urzekło mnie swoim zapachem. Znacie aromat świeżo zrobionej kawy, którą przynosi na tacy kelnerka? Ten zapach Kringle Candle zamknęło w Espresso Crema, świeżo palona i świeżo parzona najprawdziwsza kawa. Potrafi pobudzić zmysły i zachęcić do sięgnięcia po poranną porcję kawy. Ja jestem miłośniczką takich aromatów więc dla mnie ten zapach to strzał w dziesiątkę :)



 

Czytaj dalej »

Kringle - Welcome Home

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Magiczny czas świąt zbliża się co raz bardziej, dalej pozostajemy więc w temacie zapachów, które umilą nam te chwile w rodzinny gronie. Oprócz Yankee Candle, które ma kilka wspaniałych zapachów warto zaopatrzyć się na nadchodzące dni w zapachy od Kringle Candle. W moim domu pachnieć będą świece Yankee Candle. Postawiłam na zapachy Winter Glow, Red Velvet i Hazelnut Coffe, nie wykluczam również zimowego ukochańca czyli Snow in love. Jeszcze kilka dni temu wydawało mi się, że mam już wszystkie prezenty ale sklepy stale zaskakują a ja stale dokupuję kolejne drobiazgi znoszę je do domu i pakuję w kolorowy papier tak, żeby nikt tego nie widział :)



Radosny, ciepły i pełen miłości zapach, który stanowi kwintesencję uczuć towarzyszących powrotom do domu. Bardzo rodzinny aromat, który kojarzy się nam z rodzinnym domem. Pełen wyjątkowych aromatów: owoców, słodkich czekoladek, korzennych przypraw. Doskonały dla osób tęskniących za prawdziwą, rodzinną atmosferę. Stwarza unikalną, ciepłą aurę w każdym pomieszczeniu. 

Welcome Home należy do zapachów mocno otulających i rozgrzewających. Idealnie nadaje się na długie zimowe wieczory. Zapach przywołuje wspomnienia kiedy w rodzinnym domu w salonie gościł kominek ale nie ten na bio paliwo, ale ten najprawdziwszy w którym rozpalało się drewno. Zapach dymu w połączeniu z zapachem mandarynek, do tego lekka nuta zapachowa choinki, którą tata dopiero wniósł do domu. Właśnie z tym kojarzy mi się zapach Welcome Home i przypomina najwspanialsze momenty z czasów dzieciństwa.





Czytaj dalej »

Yankee Candle - Serengeti Sunset

niedziela, 20 grudnia 2015

Egzemplarz, który gościł u mnie od dawna dopiero doczekał się debiutu na blogu. Obiecałam świąteczne zapachy, ale obok Serengeti Sunset nie można przejść obojętnie. Małe oderwanie od słodkich ciasteczek, choinkowych i zimowych aromatów nikomu nie zaszkodzi. Na reszcie rozpoczęłam okres wolny od uczelni, błogi stan potrwa aż do 4 stycznia. Obiecałam sobie nadrobić wszystkie blogowe zaległości a trochę ich się nazbierało. Spodziewajcie się dawki postów kosmetycznych - w pierwszej kolejności pojawi się recenzja Hairvity, który stosuję już od pewnego czasu, kolejne posty będą zawierały recenzje kosmetyków ze spotkania w Chełmie oraz do końca roku pojawi się wpis i INSPI plannerze :)



Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Uwodzicielski aromat słodkich owoców, cytrusów, kwiatów lotosu i bursztynu przenoszący nas na afrykańskie Serengeti o zachodzie słońca.

Z tym zapachem polubiłam się odkąd w moje ręce trafił wosk, cała linia Out off Africa jest bardzo bardzo udana. Jednak to na Serengeti Sunset skusiłam się w formie dużego słoja. Połączenie zapachu cytrusów z kwiatową nutą i elementem bursztynu tworzą idealną całość. Aromat, który rozprzestrzenia się w pomieszczeniu nasycony jest słodyczą owoców i rześkością cytrusów. Polecam miłośnikom zapachów, które potrafią oczarować od pierwszego palenia :)





Czytaj dalej »

Yankee Candle - Snow in love

czwartek, 17 grudnia 2015

Przygoda ze Snow in love zaczęła się od właśnie tego konkretnego samplera. Dziś będzie o tym dlaczego nie zawsze warto sugerować się zapachem sampla a nie świecy na sucho. O tym jak znienawidziłam sampler i zakochałam się w świecy już niebawem. Wczoraj na spokojnie spakowaliśmy większą część prezentów, pozostałe zapakuję już w rodzinnym domu. Oficjalnie zakończyły się zajęcia a powrót na uczelnię przewidywany jest dopiero 4 stycznia, masa czasu żeby nadrobić wszystkie zaległości, napisać eseje, felietony itp itd. Dodatkowo mnóstwo czasu na zajadanie świątecznych pyszności - przyznać się kto z Was nie czeka z utęsknieniem na czerwony barszcz z uszkami i babcine racuchy :)? Ja nie mogę się już doczekać.



Zima lubi dzieci najbardziej na świecie, a Yankee Candle potrafi wszystkich, nawet największych zmarzluchów przekonać do tego, że nawet największy śnieg i mróz można pokochać. Wszystko za sprawą Snow In Love – zjawiskowej, zamkniętej w jasnym wosku mieszanki, która pachnie jak poranny, grudniowy spacer, albo jak szalona przejażdżka na sankach. A to przez obecność nut nawiązujących do zapachu leśnych, przykrytych śnieżną kołdrą drzew połączonych ze świeżym aromatem mroźnego powietrza. Tak przygotowana kompozycja pobudza, napawa energią i sprawia, że nawet największy śnieg i mróz zaczynamy postrzegać w innym, zdecydowanie bardziej pozytywnym świetle.

Ten zapach posiadam w 3 formatach. Startowałam od samplera, który szczerze znienawidziłam później zaryzykowałam ze świecą, która rozkochała mnie w sobie do granic możliwości na koniec dostałam wosk, którym według mnie najlepiej jest sugerować się jeśli chodzi o poznanie tego konkretnego zapachu. Snow in love to wspaniały otulający zapach paczuli w połączeniu z drzewem iglastym. W ostatnim czasie sięgam po niego najczęściej :) Idealny dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Yankee Candle. 



Czytaj dalej »

Kringle - Holiday Cookies

środa, 16 grudnia 2015

Wczoraj był piernik z Yankee Candle dziś czas na świąteczne ciasteczka od Kringle Candle czyli z obietnicą na blogu gości mocno świąteczny klimat. W Lublinie wreszcie spadł śnieg - duuuużo śniegu, żal serce ściska że nie poczekał do świąt do których zapewne wszystko się roztopi. Powoli odliczam dni do Wigilii, po weekendzie zaczniemy już wszystkie przygotowania. Było o pierniku, było o prezentach - no właśnie jak wygląda u Was sprawa z prezentami :)?



Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o zapachu świątecznych ciasteczek

Pierwsze zetknięcie z ciasteczkami w formie wosku miałam rok temu. Były to jeszcze woski Yankee Candle a konkretnie  Snowflake Cookie, do tej pory uwielbiam ten zapach i chętnie do niego powracam. Holiday Cookie jest bardzo zbliżony do ciasteczek z Yankee, słodki zapach świeżo upieczonych kruchych łakoci polanych słodkim lukrem. Nie ma nic wspanialszego w okresie świąt jak takie zapachy zamknięte w woskach.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia