Kringle - Rainy Day

Dziś zapach idealnie odzwierciedlający pogodę za oknem. Szaro, buro i ponuro - co tu więcej dodać, pogoda w żadnym stopniu nie zachwyca. Cieszę się, że chociaż trochę humor poprawią mi nowe świece o którym będzie mowa już nie długo. Wczoraj mieliście okazję poznać się trochę z treningiem antystresowym - post cieszył się sporą oglądalnością, Kolejnym tematycznym postem będzie pierwszy post z serii Ulubiona marka. Dziś jeszcze na tapecie Kringle, lista zapachów do pokazania kurczy się w zaskakującym tempie, ale postaram się publikować je na zmianę z innymi tematycznymi postami. 



Znasz ten stan kiedy wstajesz rano a za oknem jest totalna plucha? Nie masz ochoty wychylać nosa z pod kołdry, ale wiesz że nie masz innego wyjścia? Kalosze, parasol - obecne! Wychodzisz z domu i do Twojego nosa dobiega zapach deszczowego powietrza, świeży i rześki. Nuta mokrej trawy delikatnie przebija się przez deszczowe aromaty - tak właśnie skomponowany jest Rainy Day od Kringle. Niezwykła świeżość i rześkość zamknięta w małym wosku. 




7 komentarzy:

  1. Ciekawy z miłą chęcią go przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być ciekawy zapach!:)
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny kominek ;)
    zapach jest ciekawy,muszę się rozejrzeć za KC

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie niedawno zaczęłam palić Autumn Rain Kringle :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger