`Yankee Candle - Midsummer's Night

Wczoraj mieliście okazję poznać przyjemniaczka jakim jest Meadow Showers dziś natomiast coś dla miłośników męskich nut zapachowych. We wczorajszym wpisie mogliście dojrzeć odrobinę cotton ball z Biedronki - nie ukrywam, że kupiłam dwa komplety szary i niebieski, czerwony też kusił ale udało się opanować chęć zakupu wszystkich dostępnych kolorów :) 



Zaśnij głęboko i wejdź do fantastycznego świata dzikiego lasu, w którym buszują rezolutne elfy i duchy, i w którym rozgrywają się zawiłe, miłosne intrygi. Przywitaj się ze słynnym Pukiem i zanurz w fabule spisanej ręką Mistrza Szekspira. A potem... obudź się z tej letniej fantazji i zatoń w męskim aksamicie Midsummer's Night – głębi cudownego wosku, którego kompozycja zainspirowana została losami Tytanii, Hermii i Lizandra. Stań na brzegu jawy i snu, przekonaj się, jak bardzo hipnotyzujące jest połączenie ciężkiego piżma, mahoniowej wody kolońskiej, paczuli i słodkich, korzennych wątków. 

Mocny, świeży i bardzo męski zapach - taki właśnie jest Midsummer's. W moim odczuciu można go porównać do intensywnych męskich perfum, jest mocniejszy niż Midnight Oasis czy też River Valley które również są męskimi świeżakami. Jednak z wyżej wymienionej trójki mój nos lubi najlżejsze męskości, Midsummer's Night jest odrobinę zbyt ciężki jak dla mnie - ale za to idealny dla miłośników zapachowych killerów :)



3 komentarze

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. Faktycznie zapach jest bardzo męski, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemny, ale faktycznie za ciężki. Ja palę go jedynie w korytarzu, a stamtąd przenosi się już delikatniejszy zapach do innych pomieszczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te woski, mam ich całe mnóstwo ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.