Yankee Candle - Beach Fire

Yankee Candle - Beach Fire

Wczoraj dotarł do mnie średniak Honeydew Melon, aż pożałowałam, że tak długo zwlekałam z zamówieniem tej sztuki a tym bardziej pożałowałam, że nie ma dużych słoi. O tym wspaniałym zapachu opowiem jutro a dziś będzie o najdziwniejszym i bardzo intrygującym zapachu - niestety już wycofanym... A od jutra do sklepów wchodzą nowe zapachy miesiąca czyli Fireside Treats i Honey Glow - osobiście nie mogę się doczekać, aż Fireside wpadnie do mojego koszyka - zapach jest obłędny :)!



Wieczorne ognisko to nie tylko idealne zakończenie dnia spędzonego na egzotycznej plaży, ale i prawdziwa uczta dla zmysłów, które rozpieszczane są cudownymi widokami, dźwiękiem miarowo uderzających fal, ciepłem otulającego ciało piasku i zapachem tropików. Klimat towarzyszący spotkaniom przy żywym ogniu stał się inspiracją dla Yankee Candle. Zapachowi czarodzieje schwytali atmosferę wyjątkowego relaksu i zamknęli ją w wosku świecy Beach Fire. Ciemny, pachnący przez około 15 godzin sampler uwodzi naturalnymi nutami opalanego cedru i jodły balsamicznej. W rolę świeżych akordów wciela się morskie powietrze, które sprawia, że ta wyjątkowa propozycja uwodzi nieszablonowym połączeniem nut ciepłych jak żywy ogień i orzeźwiających niczym tropikalna bryza.

Pamiętam jak kiedyś miałam okazję powąchać Beach Fire i wydawał mi się nie koniecznie ładny, dopiero teraz dostrzegłam piękno tego dość dziwnego zapachu. Aromat palonego w ognisku drewna, dymne nuty i cedrowe drzewo. Wszystko to zamknięte w tym małym samplu. Ubolewam, że zapach został wycofany, jednak zdradzę Wam że w Goodies dorwiecie jeszcze go w średnim słoju :)





Yankee Candle - Candy Corn

Yankee Candle - Candy Corn

Były duże słoje, Kringle, Yankee Candle, zawieszki itp dziś coś w temacie Halloween. A już jutro (mam taką nadzieję) pojawi się średniak Honeydew Melon - to już moja druga średnia świeca. Nie ukrywam, że jednak wolę duże słoje a trochę już ich się uzbierało. Ostatnie dni wakacji spędzam bardzo intensywnie, nie wiele wolnego czasu mam dla siebie - mimo to cieszę się z każdej kolejnej zrobionej rzeczy. Nawet wtedy kiedy trzeba wcześnie wstać i biec na poranną audycję do radia :)
Tymczasem tak jak już wspominałam dziś trochę w temacie Halloween :)



Wosk z limitowanej Halloweenowej serii zapachowej Yankee Candle. Wyczuwalne aromaty: cukierki, słodka kukurydza.

Miałam okazję wypróbować wszystkie 3 woski z Halloweenowej serii, Candy Corn jest na drugim miejscu w rankingu tych zapachów. Słodki aromat, lekki zapach kukurydzy - taki właśnie jest Candy Corn. Polubiliśmy się z tym zapachem jednak to nie była miłość od pierwszego palenia, w odróżnieniu od Ghostly Treats :)



Yankee Candle - Sun&Sand (car jar varienty pack)

Yankee Candle - Sun&Sand (car jar varienty pack)

Dziś nadal będzie zapachowo, jednak trochę w innej formie. W ostatnim czasie postanowiłam, że będę testować też inne produkty Yankee Candle, nie tylko woski i świecę. Tak oto w moje ręce trafił zestaw kartoników zapachowych do auta, kolejną rzeczą o której myślę, jest elektryczny odświeżacz powietrza, zbiera bardzo dobre opinie więc wydaje mi się, że warto będzie go mieć w swoim domu. Nie ukrywam, że kuszą mnie kolejne car jar varienty pack, teraz zastanawiam się nad zestawem Afternoon Picnic :) 



Próbowałam wielu odświeżaczy powietrza, jednak dość często zapach ulatniał się bardzo szybko. Na szczęście Mietek Mieczysław zwany poprawnie Mercedesem, ma to do siebie że naturalnie pachnie skórą, więc jeśli odświeżacz przestawał dawać radę, auto pachniało samo w sobie dalej. Zawieszki od Yankee Candle szybko znalazły swoich nowych właścicieli więc też będę mogła powiedzieć co nie co o tym jak zachowują się w aucie dwuosobowym cabrio, pięcioosobowym sedanie i siedmioosobowym vanie. Na początek Sun&Sand, który trafił do dwuosobowego cabrio. Powierzchnia auta jest dość mała - jeśli używamy kartonika poprawnie unikniemy bólu głowy. Zapach cudowny - tak samo jak wosk Sun&Sand, przywołuje wspomnienie lata. Jednak w porównaniu do innych zapachów z wariantu Seacoast Highway zajmuje ostatnie miejsce.







Kringle - Storm Front

Kringle - Storm Front

Ostatnio pod lupę wzięliśmy duży słój Coconut Bay, dziś trochę o Kringle, a już jutro przybliżę Wam samochodowe zapachy od Yankee Candle. Do Kringli powróciłam stosunkowo nie dawno, przekonałam się do nich na nowo, do męskich zapachów również :) Dziś przyjrzymy się bliżej daylightowi, w swojej kolekcji mam ich zaledwie 3 sztuki niemniej jednak nie zarzekam się, że kolekcji się nie powiększy :). A już w październiku spodziewajcie się kolejnych dużych słoi goszczących w mojej kolekcji. 



Świeczka (Coloured Daylight) marki Kringle Candle o intrygującym zapachu zawierającym nuty lawendy, ciepłego bursztynu i rzadkich gatunków drewna

Męskie zapachy od Kringle tym różnią się od Yankee Candle, że są bardziej zachęcające do palenia, o ile Yankee Candle męskie nuty zapachowe daje na tyle mocne, że często były zbyt mocne, Kringle funduje nam delikatniejsze aromaty. Zapach wydawałoby się typowo męski jednak po głębszej analizie wyczujemy poszczególne nuty takie jak w dużej mierze zapachy drzewne i delikatna woń bursztynu.





Yankee Candle - Coconut Bay

Yankee Candle - Coconut Bay

Było już o illumie i Kringle też się pojawiły więc pora na kolejny duży słój w mojej kolekcji, ba! Nawet dwa duże słoje - pierwszy dubel w karierze świecomaniaka, ale za to jaki :) Powoli odliczam dni do nowych zapachów miesiąca, fundusz już odłożony więc nie pozostaje nic innego jak tylko zamawiać, a tylko pomyśleć że w drodze jest już średniak Camomile Tea i pierwsze zapachy do auta. Przed nami intensywny weekend, dziś konferencja na uczelni, jutro TEDxLublinSalon#3. Później już tylko do 5 października codzienne wyjazdy, 3 dni oddechu i kierunek Gdańsk :)



Swoją przygodę z kokosem zaczęłam od wosku, później miałam okazję powąchać świecę jednak wydawała mi się zbyt sztuczna i chemiczna. Bardzo szybko w moje ręce wpadł jednak duży słój - paliłam go bez opamiętania i... nagle w ręce wpadł kolejny słój :) Skąd właściwie wzięła się moja miłość do Coconut? Wiele osób twierdzi, że nie czuje tej świecy, mój nos jednak drewniany nie jest i wyczuwa większość świec. Tak więc cudowny, delikatny, lekko słodki aromat kokosa rozkochał mnie w sobie na zabój. Zapach przypominający Rafaello chwycił mnie za serce i tak oto prawie każdego dnia płonie w pokoju właśnie Coconut Bay - to idealna okazja żeby dać odpocząć Golden Sands :)!





Kringle - Tranquil Waters

Kringle - Tranquil Waters

Ostatnio mieliście okazję poznać moją pierwszą illumę, dziś przechodzimy do Kringli a już jutro Coconut Bay w dużym formacie, na sobotę planujemy pierwszy test zapachów do auta od Yankee Candle :) Ostatnio stale powiększam swoją kolekcję Kringli, teraz z wielką niecierpliwością wyczekuję pierwszych dni października kiedy to wreszcie będę mogła odpalić wymarzoną Blue Summer Sky a dodatkowo będzie okazja zamówić duży słój Fireside Treats i być może w końcu dojdą Hazelnut Coffee i French Vanilla. 



Wosk (Breakable Wax Potpourri) marki Kringle Candle o relaksującym połączeniu nut świeżego powietrza i ambry.

Kolejny udany zapach od Kringle Candle, królują w nim głównie wodne nuty zapachowe z odrobiną męskich akordów. Delikatny zapach piżma przełamuje lekkość wodnego zapachu. Przyjemny, świeży, orzeźwiający. Taki właśnie jest Tranquil Waters, idealny dla miłośniczek męskich zapachów.
Jest to jeden z moich ulubionych zapachów :)




Yankee Candle - Illuma Lid

Yankee Candle - Illuma Lid

W końcu dotarliśmy do pierwszego posta o akcesoriach do palenia świec, dość długo zbierałam się do zarówno zakupu jak i napisania tego posta. Wydawałoby się, że illuma to zbędny gadżet, kolejny kurzołap jednak kiedy świec zaczęło nagle przybywać zrozumiałam, że illuma to niezbędne akcesorium i w moje ręce musi trafić choć jedna sztuka. Trafiły dwie, więc będziecie mieli okazję poznać opinię na temat dwóch różnych modeli. Jako pierwsza pod lupę pójdzie illuma silver WBLC.



Nakładka Illuma-Lid na średnie i duże świece Classic oraz pillary Yankee Candle o motywie słojów w srebrnym kolorze. Illuma-Lid pomaga w poprawnym wypalaniu świecy (zapobiega tunelowaniu). Płomień dzięki nakładce pali się zdecydowanie stabilniej.

Illuma czyli nakładka pełni funkcję wspomagacza w rozpalaniu dużych i średnich świec oraz pillarów. Początkowo uważałam ją za zbędny gadżet jednak po zakupie okazało się, że nakładka to niezbędnik przy paleniu Yankee Candle. Wspomaga rozpalanie świecy do ścianek, dzięki niej płomień jest stabilny. Nie tylko ślicznie wygląda na słoju a zwłaszcza przy zgaszonym świetle kiedy wzór odbija się na ścianach ale też sama w sobie jest bardzo ładnym dodatkiem.




Yankee Candle - Macintosh

Yankee Candle - Macintosh

Dziś tematyka typowo owocowa, a już jutro pod lupę weźmiemy pierwszą illume. A już niebawem pojawią się kolejne zapachy miesiąca w tym długo wyczekiwane Fireside Treats, które mam w planach zamówić już na samym początku października. Wreszcie też namyśliłam się na wypróbowanie Car Jar w trzech wersjach zapachowych Oceanside, Coconut Bay i Sun&Sand. Jak się sprawdzą o tym już niebawem :)



Limitowana edycja wosku Yankee Candle w kształcie słoiczka z owocowej linii zapachowej. Wyczuwalne aromaty: jabłka Macintosh.

Miałam styczność już z kilkoma zapachami jabłka - Sweet Apple od Yankee Candle i niedawno wspomniane na blogu Cortland Apple od Kringle Candle, tym razem padło na Macintosh, trzy rodzaje jabłek i każde o innym zapachu. Macintosh, bardziej jabłkowy i słodszy niż Sweet Apple. Bardzo aromatyczny, bardzo jabłkowy, owocowy - tak można najlepiej określić Macintosh. Polecam dla osób lubiących słodkie i owocowe zapachy :)





Yankee Candle - Honey Glow

Yankee Candle - Honey Glow

Wyprawa do Warszawy zakończona, wreszcie wróciliśmy do domu, teraz jeszcze Bydgoszcz, Gdańsk i Praga - później chwila spokoju. Przed nami bardzo intensywny tydzień, czeka mnie wiele wyjazdów każdego dnia jednak zwieńczenie w trakcie weekendu na bank zrekompensuje te zaganiane dni :) Tymczasem czekam na kolejne sztuki w dużych słojach, kolejne zamówienia już w planach, na dniach dotarła też illuma - o której już niebawem na blogu. Jak się sprawdzają różne rodzaje nakładek i w którą warto zainwestować - o tym również wspomnę w najbliższym czasie.



Prawdziwe cudeńko, luksusowy drobiazg, który – mimo niewielkich rozmiarów – roztacza wokół siebie niezwykły, silny blask. Tarteletka Honey Glow to najlepszy dowód na to, że kompozycje od Yankee Candle to zdecydowanie więcej niż odświeżanie, tonizowanie czy remedium na brzydkie zapachy. To prawdziwe, luksusowe perfumy wnętrzarskie, które sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających nosów. Znajdziemy tu akordy miodowe – słodkie, lepiące, kojarzące się z boskim nektarem. Uzupełnieniem tej bazy są nuty męskie, zdecydowane, nieco szorstkie, ale przede wszystkim – otulające, dające poczucie bezpieczeństwa. To wyjątkowe zestawienie przeciwstawnych sobie pierwiastków zapachowych sprawia, że Honey Glow to zapach perfumeryjny, wyjątkowy, przyjazny i wprowadzający do wnętrza ciepły blask luksusu. Idealna propozycja na jesienny wieczór i kompozycja, która najpiękniej rozwija się w towarzystwie zachodzącego, wrześniowego słońca.

Dość długo wzbraniałam się przed tym zapachem, a to za sprawą nut wody kolońskiej - których jak się później okazało, w zapachu nie wyczułam. Ciepły, otulający - taki właśnie jest Honey Glow, słodka nuta miodu w połączeniu z zapachem rozgrzanego drewna, gdzieś czai się dość wyrazista nuta zapachowa ciężka do określenia, jednak całokształt wypada całkiem dobrze, idealnie na jesienne wieczory.




Yankee Candle - Soft Cotton

Yankee Candle - Soft Cotton

Pierwszy dzień w Warszawie przywitał nas bardzo słonecznie, plany uda się więc wykonać w pełni. Przed nami sporo chodzenia dlatego też Was zostawiam z porannym postem zapachowym idealnym do porannej kawy. Powrót jutro po południu więc może uda się wreszcie ugościć na blogu illumę, która okazała się niezbędnikiem przy paleniu świec. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdzają się takie gadżety, koniecznie śledźcie bloga - niebawem sporo ciekawostek :)



Jak brzmi przepis na zawsze sprawdzony, jesienny lub zimowy relaks? Tak samo, jak patent na wpuszczenie do chłodnego, wieczornego wnętrza odrobiny ciepła. Wystarczy usiąść wygodnie w fotelu, otulić się ulubionym kocem, zaparzyć filiżankę aromatycznej herbaty i zanurzyć w czystym, niezmąconym dodatkami i w pełni naturalnym zapachu snującym się z wnętrza wosku od Yankee Candle. Kremowa tarteletka pochodząca z linii Simple Home to hołd dla prostoty i klasyki w najlepszym wydaniu. Bardzo domowa, świeża, przytulna kompozycja została zainspirowana zapachem czystych, miłych w dotyku ręczników i puszystego pledu.

Wosk z serii Simply Home, delikatny, ciepły, otulający zapach wieczornego relaksu. Lekko praniowych, jednak ta nuta nie przebija na pierwszy plan. Inspirowany czystym zapachem sprawia, że pokój wypełnia się cudownym aromatem, wspaniały na długie jesienne wieczory - umili je i sprawi, że będą cudowne. Zapach, który pokochają wszyscy :)







Yankee Candle - Vanilla Cupcake

Yankee Candle - Vanilla Cupcake

Dziś ruszamy kontynuować nasze wakacje, tym razem czeka nas wizyta w stolicy, ale bez obaw nie pozostawię bloga samemu sobie i co dziennie będę publikować kolejną dawkę zapachów :) Z niecierpliwością wyczekuję na dwa kolejne zapachy premium, które mają trafić do sklepów czyli Hazelnut Coffee i French Vanilla, początkowo zaplanowałam powiększenie swojej kolekcji o dwa zapachy jednak im dłużej nad tym myślę tym bardziej skłaniam się ku nabyciu tylko Hazelnut Coffee, jednak wiadomo czas pokażę, na pewno w październiku zawita u mnie duży słój Fireside Treats :)!



Łakocie kupione w specjalizującej się w taśmowej produkcji ciach cukierni nie mogą się z nimi równać! Bo najlepiej smakują i najbardziej widowiskowo pachną domowe babeczki – maślane, biszkoptowe, polane słodkim lukrem przełamanym sokiem świeżo wyciśniętym ze słonecznej, rześkiej cytryny. Taki deser to raj dla podniebienia i uczta dla nosa! To także zaproszenie do odbycia aromaterapeutycznej sesji w towarzystwie Vanilla Cupcake – woskowej tarteletki, która w chwilę po podgrzaniu zaczyna pachnieć jak ciepła, przed chwilą wyjęta z pieca, waniliowa babeczka oblana cytrynowym lukrem 

Zapach świeżo upieczonej babeczki pokrytej waniliowym kremem, słodycz w połączeniu z nutą wanilii tworzy idealną całość. Wspaniały aromat świeżo pieczonych babeczek przenosi nas w krainę dziecięcych wspomnień, idealny dla wielbicieli nie tuczących słodkości :) Babeczka w wydaniu idealnym :)!



`Yankee Candle - Black Cherry

`Yankee Candle - Black Cherry

Udało mi się uszczuplić swoje zbiory z Yankee jednak od razu na ich miejsce wskoczyły zbiory Kringle, w niektórych sklepach pojawiły się również ich nowości, niestety już w nowej cenie. Ja na chwilę obecną będę mieć okazję testować zapachy ze starej kolekcji a trochę ich się uzbierało więc spodziewajcie się dużej dawki Kringli na blogu. Udało się też zamówić nową illumę na którą czekam z niecierpliwością - o obu modelach już niebawem. Nas czekają kolejne wyjazdy Warszawa, Bydgoszcz, Gdańsk i w końcu Praga - czyli wakacji ciąg dalszy :) Nie oznacza to jednak że na blogu zapanuje cisza :)


Są dojrzałe – nawet nie czerwone, ani nie karminowe! Są prawie czarne, głęboko bordowe – idealnie okrągłe i doskonale soczyste. Kuszą swoim słodkim aromatem i przywodzą na myśl najcudowniejsze chwile beztroskiego dzieciństwa, kiedy żadne, najwyższe nawet drzewo nie było przeszkodą do tego, aby skosztować świeżych czereśni. Ten smak i ten właśnie zapach – aromat cudownych, zapowiadających letnie upały czereśni – zamknięty został w woskowej masie Black Cherry. I to ten zapach może nam dzisiaj towarzyszyć na co dzień – dokładnie wtedy, kiedy mamy ochotę sięgnąć po odrobinę owocowej słodyczy, albo zanurzyć się we wspomnieniach z dzieciństwa. 

Jako miłośniczka czereśni, stałam się również wielbicielką Black Cherry, uwielbiam nie tylko ich smak ale też zapach. Głęboki, owocowy, słodki - właśnie tak odbieram Black Cherry na ciepło, według mnie to jeden z lepszych owocowych zapachów - bo jak go nie lubić skoro jesienią przypomina mi moje ulubione owoce? Nie lada gratka dla miłośników świeżych i rześkich zapachów :)



`Strawberry buttercream

`Strawberry buttercream

Wczoraj mieliście okazję zapoznać się z zapachem Buttercream dziś coś nieco zbliżonego ale bardziej owocowego. Tak jak zapowiadałam zapachowe post będą się przeplatały, czyli Yankee Candle na zmianę z Kringle Candle :) Po za tym uzbierała mi się całkiem duża górka nowości z sh, mam nadzieję że wreszcie uda mi się przygotować zdjęcia i skleić post o nie małych zakupach. A jest się czym pochwalić, nowości na jesień znalazły już miejsce w mojej szafie.



Mimo że ich przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę – smakują lepiej niż najbardziej pracochłonne desery. Świeże truskawki przykryte grubą warstwą słodkiej, kremowej śmietany to prawdziwe delicje – chóralnie zapowiadające nadejście ciepłego lata i zwiastujące czas wielkich, wakacyjnych podbojów. Niestety, ten zbudowany z owoców i mlecznego dodatku deser ma jedną wadę – można się nim delektować zaledwie przez chwilę. Z myślą o łasuchach uwielbiających połączenie śmietany i truskawek powstała kompozycja Strawberry Buttercream – zaklęta w pachnącym wosku esencja i dostępna przez okrągły rok nuta letnich smakołyków.

Słodkie, kremowy, truskawkowy trzy słowa które idealnie opisują wosk Strawberry Buttercream. Jeden z większych słodziaków przełamany owocową nutą, idealnie wypełnia zapachem pomieszczenie i sprawia, że od razu nachodzi nas ochota na słodkości. Gwarantuję, że przypadnie do gustu miłośnikom jedzeniowych zapachów ale też podbije serce każdego wielbiciela słodziaków :)





`Yankee Candle - Buttercream

`Yankee Candle - Buttercream

Plany planami, ale czasem coś się wydarzy i ciężko je zrealizować, tak było tym razem. W planach był post o treningu antystresowym, tymczasem aparat został w Lublinie, zdjęcia zostały na aparacie...
Tak więc kolejny zapach, tym razem Buttercream - do mnie przybyły nowe świece i wyłoniła się kolejna miłość a mianowicie świeca Coconut Bay :). Dotarła też wreszcie pierwsza illuma, o której będzie słów kilka niebawem na blogu. 



Znacie zapach masła śmietankowego? Delikatny, maślany, lekko mleczny? Właśnie to kryje się w wosku YC, ale niech nie zmyli Was opis, dodatkowo wosk jest słodki, przypomina nieco śmietankowy krem do tortów receptury mojej babci, czyli robiony na parze. Właśnie takie wspomnienie przywołał na ciepło. Idealny na jesienne dni, ciepły, otulający i niezwykle "smaczny" zapach :) Czego chcieć więcej? Gwarantuję, że podczas palenia nie jedną osobę najdzie ochota na coś słodkiego :)




`Ślubne inspiracje - suknie dla druhen ♥

`Ślubne inspiracje - suknie dla druhen ♥

Ostatnio na blogu pojawił się przegląd sukien ślubnych, po raz kolejny cieszył się sporym zainteresowaniem, dziś kolejny post w temacie ślubu, jednak inny niż wszystkie. Coraz częściej zauważamy, że przy ołtarzu oprócz Państwa Młodych zamiast druhny i drużby pojawia się liczba mnoga tych osób. Pięknie ubrana Panna Młoda oraz jej przyjaciółki ubrane w idealnie dobrane suknie - taki widok ucieszy każdego. Dziś zrobimy przegląd sukien właśnie dla druhen. Mogą to być długie maxi do ziemi, mogą to być też krótkie mini, nie wykluczamy również umiarkowanej długości midi.
Kolorów jest wiele, co raz części stawiamy na kolory pastelowe. Osobiście uważam, że pomysł pięknych i zgranych sukien dla druhen jest genialny. Najbardziej spodobały mi się koronkowe suknie, zarówno długie jak i krótkie. Moje faworytki przedstawiam Wam na zdjęciach poniżej i zachęcam do sprawdzenia asortymentu sklepu Pickeddresses.


Recently, the blog appeared an overview of wedding dresses, once again enjoyed great interest today another post in the topic wedding, but no other. Increasingly, we see that at the altar in addition to the Young instead of bridesmaids and best man appears plural of these people. Beautifully dressed bride and her friends dressed in carefully chosen dresses - such a sight to please everyone. Today we will do a review of dresses just for bridesmaids. These may be long maxi to the ground, it might be too short mini, we do not exclude the moderate length midi.
The colors are many, what once part of the focus on pastel colors. Personally, I think that the idea of beautiful and ripped dresses for the bridesmaids is brilliant. The most I liked the lace dresses, both long and short. My favorites in present to you the pictures below and encourage you to check range Pickeddresses store.












`Kringle - Cortland Apple

`Kringle - Cortland Apple

Chciałam zrobić sobie krótką przerwę od zapachów, jednak każdego dnia przy porannej kawie towarzyszy mi któraś ze świec. Podjęłam też wreszcie decyzję o pozbyciu się całej kolekcji wosków i sampli właśnie na rzecz dużych świec, z jednej strony strasznie szkoda mi tak dużej ilości tych cudeniek a z drugiej lista świec do zamówienia stale się wydłuża, na chwilę obecną stan wygląda tak, 6 świec na półce, 1 w drodze i 6 do zamówienia. Dlatego też, część kolekcji poszła w inne ręce, a reszta niebawem trafi na grupę wymiankową. Pozostaną ze mną jednak Kringle, których mam zaledwie 9 zapachów, ale na pewno znajdą swoje miejsce na blogu.




Znacie zapach świeżo zerwanego jabłka? A najlepiej całego koszyka wypełnionego świeżo zerwanymi jabłkami? Taki właśnie jest Cortland Apple, przepełniony aromatem jabłek i ich słodyczą, zapach sto razy lepszy niż Sweet Apple od Yankee Candle, niebywale realistyczny - koniecznie musicie sprawdzić to sami! Dzięki idealnemu odwzorowaniu zapachowemu, sprawia że sięgam po niego co raz częściej :)






Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger