`Yankee Candle - Oceanside

Wreszcie odebrałam paczkę która wyczekiwała na mnie w rodzinnym domu, jutro rano pędzę na pocztę odebrać kolejną. Obie przesyłki zawierały świece, Oceanside jest już w moich rękach natomiast Golden Sand dołączy do kolekcji jutro. Zbiory świeczkowe powoli się rozrastają, na chwilę obecną liczą skromnie 5 sztuk, kolejne zamówienia mam w planach, choć ostatnio co raz ciężej zdecydować się na konkretny zapach. Sumując stan świecowy zamieszkało ze mną: Sunflower, Fresh Mint, Oceanside, Blue Summer Sky i Golden Sand - wszystkie zapachy niezwykle udane :)



Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat leniwego dnia na plaży... ciepły, lekki powiew wiatru znad spokojnego oceanu, muśnięty cytrusowym dotykiem słońca.

Oceanside jedni polecają drudzy odradzają, ja doszłam do wniosku, że chętnie go wypróbuję i tak oto wylądował w koszyku a później w moich rękach. Na sucho jest to zapach łudząco podobny do Soft Blanket czyli kultowego misia. Po rozpaleniu z kolei zapach przeradza się w bardziej rześki niż otulający, wyłania się w nim wyraźna nuta cytrusów i odrobina morskiej bryzy.







6 komentarzy:

  1. Soft Blanket Bardzo mi się podoba. Ten, skoro zbliżony, też powinien mi się spodobać. Spróbuję, jeśli jest wosk w tej nucie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że by mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zamówię coś dla siebie! Mam nadzieję, że zapach przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te świeczki, cudownie pachną <3

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger