Yankee Candle - Wild Sea Grass

wtorek, 5 maja 2015

Dziś kolejny i niestety ostatni zapach z letniej limitki. Kolejne kontrowersje na temat zapachu, kolejne porównania, moje spostrzeżenia i podsumowanie zapachowej magii letnich dni. Niebawem na blogu pojawią się również zapachy, które dostępne są tylko w USA - gdyż i takich w moich zbiorach nie brakuję a biją na głowę zapachy dostępne na naszym rynku. Na chwilę obecną postanowiłam uszczuplić swoją kolekcję bądź wymienić na inne ciekawostki Yankee :)


Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat traw morskich, porastających piaszczyste wydmy.

Zapach WSG wzbudził o wiele więcej kontrowersji niż BH - jedni mówią, że czuć w nim ogórka inni że czuć go... cmentarzem :P podobnie jak w przypadku BH ile osób tyle opinii. Ludzie poniekąd mają rację bo zapach jest dość specyficzny - rześki, trawiasty z minimalną nutą męskich perfum. Jednak na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie aromat morskich traw - według mnie czuć w nim odrobinę zapachu świeżo skoszonej trawy. Niemniej jednak ogórka ani cmentarza nie wyczułam :)
Jeśli nie jesteście zwolennikami dziwnych zapachów, Wasz nos jest wrażliwy a bardzo chcecie mieć choć jeden zapach z letniej limitki lepiej zainwestujcie w Beach Holiday gdyż Wild Sea Grass jest woskiem dla ludzi o mocnych nerwach :)




7 komentarzy:

  1. Dla ludzi o mocnych nerwach - Dobrze powiedziane :D Ja nie mogłam go znieść :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cmentarzem? :) Trudno mi to sobie wyobrazić

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też jest trudno to sobie wyobrazić. Wiem tyle, że go nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie dzisiaj zamówiłam Beach Holiday. A tego bałabym się kupić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. to muszę go odpalić :) niewątpliwie jestem człowiekiem o mocnych nerwach :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tego zapachu, ale mam chęć. :) Uwielbiam poznawać nowe wersje YC. :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia