`Yankee Candle - Soft Blanket

Ostatnio macie okazję niemalże czytać cały czas o woskach, tym razem przyszedł czas na... słów kilka o świecach :) a właściwie o jednym konkretnym zapachu. Ci, którzy śledzą mnie na fanpage, wiedzą że od dwóch dni jestem na "woskowym odwyku". Postanowiłam do końca kwietnia nie wydać już na woski ani złotówki i sukcesywnie spalać woskowe zapasy. Na szczęście w drodze do mnie jest jeszcze 3 woskowo - samplowe przesyłki. Jak widzicie na blogu znowu zaczęły pojawiać się posty z zakupowymi nowościami oraz udało się napisać co nie co o ulubieńcach marca :)
Przed nami jeszcze post o sukni ślubnej moich marzeń, który pojawi się po świętach - a jeśli wreszcie pojawi się słońce i zniknie śnieg na bloga powrócą stylizację.



Ciepły, przytulny, dający poczucie bezpieczeństwa - jasny, naturalny kocyk, który w pierwszych latach życia z powodzeniem zastępował najbardziej nawet zmyślne maskotki, a podczas dorosłych wieczorów i nocy sprawdza się jako miła pierzynka. Soft Blanket to esencja beztroskiego dzieciństwa - spędzanego w objęciach zabawy czasu, który codziennie kończył się sesją czytanych przez rodzica bajek. Biały, miękki, delikatny kocyk otulał i towarzyszył dzielnie podczas najróżniejszych, wyśnionych przygód. A teraz nie odstępuję nas na krok, bo jego pachnąca esencja została zamknięta w wosku Soft Blanket.

Pamiętam, jak dziwiłam się wszystkim osobom które zachwycały się zapachem Soft Blanket - po powąchaniu go po raz pierwszy stwierdziłam, że zwyczajnie śmierdzi... wiecie co było tego przyczyną? Okazało się że Soft przeszedł innymi zapachami z którymi leżał w pudełku. Drugą szansę dałam mu na spotkaniu blogerek w Chełmie kiedy to mogłam sprawdzić jak pachnie świeca - i tu rozpoczęła się miłość. Świeca bardzo szybko trafiła w moje ręce i jej knot praktycznie nie gaśnie :)
Czym pachnie dla mnie Soft Blanket? Jest to zapach delikatny, kremowy, otulający. Wyczuwam w nim delikatną nutę wanilii w połączeniu z bursztynem. Zapach świecy jest intensywny, wypełnia każdy kąt dużego salonu. Polecam świecę wszystkim osobom, które cenią sobie kremowe i delikatne zapachy oraz lubią wyłaniającą się nutę wanilii :)








12 komentarzy

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. Ja właśnie paliłam wosk Pineappke Cilantro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. YC są świetne :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie zapachy muszą być cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się nad tym Ananaskiem ;) bo softblanket znam i topię dosyć często :) wprawdzie to tylko woski ale dopiero co kupiłam już 3sztukę :) Pachnie waniliowo-pudrowo,delikatnie i subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie te zapachy muszą być cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój ulubiony zapach soft blanket :)

    OdpowiedzUsuń
  7. soft blanket dla mnie osobiście był za słaby, ale ananas może być niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Soft blanket nie mam w swej kolekcji, ale myślę, że byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie soft Blanket aż tak bardzo nie zachwycił ale nie jest zły ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe... Ja jak go wąchałam w wosku też mi śmierdział. Może faktycznie przechodzą pomiędzy sobą bo łatwiej jest mi wybrać coś z Kringla który jest w pudełeczkach niż z Yankee.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak one muszą cudownie pachnieć!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.