wtorek, 7 kwietnia 2015

`Yankee Candle - Cappucino Truffle

Przez kilka najbliższych dni postanowiłam przybliżyć Wam najnowsze zapachy, które znalazły się na polskim rynku, więc nie miejcie mi za złe, że stale zasypuję Was zapachami ale w ostatnim czasie świata po za nimi nie widzę :) Ostatnio mieliście okazję poznać zapach Pain Au Raisin - według mnie jest to najlepszy zapach z nowej kolekcji, choć po piętach depcze mu dzisiejszy Cappucino Truffle.


Wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: głęboki, bogaty aromat ziaren palonej kawy z nutą aksamitnej czekolady.

Na początku zacznę od kwestii, czego spodziewałam się po Cappucino Truffle - po nazwie i opisie wyczekiwałam mocnego aromatu kawy i delikatnej nuty czekolady. Po wrzuceniu do kominka kawałka wosku, na początku zaczął unosić się upragniony zapach, jednak z chwili na chwilę zaczął słabnąć i przeradzać się w zapach... kakao. Jestem dopiero po pierwszym podejściu do Cappucino Truffle i mam nadzieję, że przy kolejnym paleniu sytuacja z zapachem się nieco zmieni. Na sucho wosk pachnie cudownie - właśnie na taki zapach czekałam po rozgrzaniu wosku w kominku. Jeśli lubicie jedzeniowe zapachy a zapach kakao jest Wam nie straszny to z Cappucino Truffle powinniście polubić się od pierwsze palenia :).

13 komentarzy:

  1. ooo czyżby nowy kominek :D Też ostatnio go oglądałam ale jednak kupiłam inny ;) Wosk ładnie się z nim komponuje kolorystycznie jednak chyba nie polubiłabym zapachu kakao, wolałabym zapach typowego cappucino

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za 6zł aż żal było nie brać, choć nie ukrywam że szukałam białego, owszem znalazłam ale miał uszczerbioną misę :(

      Usuń
    2. Oj tak. Też właśnie białego szukałam choć ze względu na cenę szkoda było mi nie kupić tego, jednak mąż mnie przekonał że to nie jest oszczędność bo potem i tak kupie droższy biały ;p No i faktycznie na 2 dzień kupiłam biały kominek za 20 zł więc też cena całkiem ok :)

      Usuń
  2. Ja pokładałam w tym zapachu wielkie nadzieje, niestety się zawiodłam :( Jakiś taki nijaki jest... :D
    yankeemaniaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy zapach, chociaż nie wiem, czy na dłuższą metę nie okazałby się zbyt męczący

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma świetny kolor ten wosk, ja nie przepadam za takimi zapachami, ale jestem ciekawa :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Yankee Candle, wspaniale umilają wieczory. Chyba wypróbuję ten wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję, że ten zapach musi być mój :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nowy kominek, bardzo ładny :) kuszą mnie te zapachy Yankee

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy zapach by mnie do siebie przekonał ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca nazwa. Ciekawe czy sam zapach przypadł by mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie sam wosk - wkupił się od razu w serce, po rozpaleniu - intensywna woń która z kawy orzechowo-czekoladowej przerodziła się w jakieś słabe orzechowe latte... pozniej zapch przestał byc wyczuwalny... bałam się , że coś jest nie tak z moim nosem ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia