Yankee Candle - Wild Passion Fruit

Dziś kolejny zapachowy post, postanowiłam podzielić się przykrą informacją na temat Yankee Candle a szczegółowiej omówić trochę listę zapachów, które zostaną wycofane ze sklepów. Lista niestety jest długa a na niej znajdują się zapachy z którymi się polubiłam, więc powoli zaczynam robić zapasy. Choć większość zapachów z podanych przez dziewczyny z grupy Anonimowi Świecocholicy jest już niedostępna, te które chcę zdobyć ja widuję jeszcze w sklepach. Przejdźmy więc do nieszczęsnej listy rozpaczy...

Apple And Pine Needle           Bahama Breeze          Beach Wood
Christmas Rose                         Citrus Tango                French Lavender
Fruit Fusion                                Honey & Spice            Lilac Blossoms            

Loves Me Loves Me Not          Margarita Time         Merry Marshmallow
Midnight Oasis                           November Rain         Paradise Spice
Sparkling Cinnamon                Under The Palms     Vanilla Satin
Wild Passion Fruit                    Beach Flowers           Berrylicious
Chocolate Layer Cake              Salted Caramel          Silver Birch
Vanilla Chai                                 Waikiki Melon           Winter Garden


Jak widać zapachów do wycofania jest sporo, na mojej zapasowej liście znalazły się następujące pozycje: Bahama Breeze, Under The Palms, Vanilla Satin, Wild Passion Fruit oraz Paradise Spice.
Teraz koniec rozpaczania i czas na zapoznanie się z jednym z wycofywanych zapachów, który dziś zagościł w moim kominku :)



Owoc marakui przypomina swoją nietuzinkową postacią biblijną koronę cierniową. Właśnie przez wzgląd na konotacje z tym skojarzeniem - przez wieki nazywany był pasją. W wydaniu Yankee Candle pasja ma zupełnie inny format - pozbawiony trosk, rezolutny, dosłowny. Dlatego właśnie, w kompozycji Wild Passion Fruit łączą się najbardziej energetyczne i wprawiające w optymistyczny nastrój owoce południowe - słoneczny melon, dojrzała i bardzo soczysta mandarynka i wyjątkowa pasja, której niezwykły aromat pobudza wyobraźnię i ożywia marzenia o wyjeździe w gorące, rajskie tropiki.

Czym dla mnie jest Wild Passion Fruit? Zacznijmy od tego, że ten typ to zapach jedynie na ciepłe dni. Mieszające się ze sobą na przemian nuty melona i mandarynki sprawiają, że nasz zmysł węchu szaleje :)! Zapach ten do złudzenia przypomina mi owocową sałatkę, ewentualnie obrane cząstki pomarańczy i świeżego pokrojonego melona. Gratka dla osób lubiących owocowe, rześkie zapachy. Słodycz łamana lekką kwaskowatością sprawia, że Wild Passion Fruit jest jaki jest - nie jest mdły, duszący i nie wywołuję migreny. Dla mnie numer jeden wśród zapachów owocowych. Z racji, że ma zostać wycofany, zaplanowałam nabycie jeszcze jednej sztuki :)




12 komentarzy:

  1. tyle fajnych zapachów wycofują :/ a ten zapach to myślę, że by mi bardzo pod pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta przyjemność dla noska.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tego jeszcze nie odpalałam a już tęsknie za wycofywanymi Christmas Rose, Loves Me Loves Me Not, November Rain, Paradise Spice(zrobiłam zapas!)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam wosków. Na perfumach się nie znam, bo uwielbiam każdą perfumę ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Bahama Breeze jest świetna <3 szkoda, że wycofali już tyle fajnych zapachów ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. wycofania Novembera im nigdy nie wybaczę ! :P tego nie znam niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, tyle pięknych zapachów wycofują :(

    OdpowiedzUsuń
  8. same posty o YC troche nuda wieje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam na to dobrą radę :) nie czytaj, wyjdź i nie wracaj :)!

      Usuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger