Yankee Candle - Lake Sunset

Dziś nie będzie owocowo, nie będzie też jedzeniowo ani kwiatowo, dziś mam dla Was wyjątkową propozycję na wieczór, choć jest dość lekka i delikatna :) Was pozostawiam z kolejnym postem a sama uciekam do nauki na jutrzejszy egzamin :)

Promocje zaczynają się już jutro :)



Świeże powietrze, ciepłe promienie przygotowującego się do snu słońca i kalejdoskop aromatów natury – tak maluje się aura spokojnego, spędzanego nad brzegiem jeziora wieczoru. W ten sam sposób prezentuje się też pomysł na domową sesję aromaterapeutyczną – uspokajającą, dającą ukojenie i przywodzącą na myśl najpiękniejsze, wakacyjne chwile. Wosk Lake Sunset to wielka moc zamknięta w drobnej formie i propozycja idealna dla wszystkich osób, które – walcząc z jesienną pluchą – marzą o wejściu do wehikuły czasu, który zabierze je wprost na sierpniowe, przyjeziorne molo.



Tartaletka w delikatnym kolorze, która zagościła w mojej kolekcji jest kolejną perełką. Choć jak już wiecie jestem zwolenniczką owoców i kwiatów tak ten zapach pokazał jak skutecznie umilić szare zimowe poranki. Przypomnijcie sobie wieczory spędzane nad brzegiem jeziora - delikatny szum wody który słychać wszędzie i ciepło letniej nocy - tak właśnie wspominam pierwszą mazurską noc. Zapach wosku momentalnie skierował moje myśli w stronę letniej nocy, kiedy to siedząc na molo z Ł. sączyliśmy cydr - właśnie to lubię w Yankee, każdy zapach przywołuję jakieś wspomnienie :) Lake Sunset jest delikatny, otula nas swym urokiem i całkowicie choć nienachalnie wypełnia swym aromatem pomieszczenie :)






12 komentarzy

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. Nie miałam tego zapachu, może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w styczniu dorwałam dużą świecę w tym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny jest ten zapach, właśnie znalazł się w moim zbiorze przedstawionym na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj bardzo ciekawi mnie ten wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny zapach, duży słój już u mnie w połowie. Nienachalny i otulający, lekki. Śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam ale muszę się z nim koniecznie zapoznać ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że byłabym nim zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham woski a tego akurat nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nic nie miałam od tych Yankee Candles, ale myślałam właśnie nad zakupem tych wosków :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    www.megmyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja lubię Amber Moon. Na początku nie byłam przekonana, bo oczywiście nie jest to zapach dla każdego, i oddałam go bratu. Jednak teraz troszkę żałuję. Gdy go wącham i zamykam oczy wyobrażam sobie wczesną jesień i faceta przy boku. No pachnie dokładnie tak! Woski Yankee Candle są najlepsze :)
    Jeśli masz ochotę to zajrzyj do mnie :) http://coconutsweetness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.