poniedziałek, 15 grudnia 2014

`Yankee Candle - Pink Hibiscus

Hey, po sporej przerwie w pachnących postach przyszedł czas na kolejny z nich (tym razem z obietnicą, że będą pojawiać się one częściej bo mam co testować). Jako, że na Blogerskich Mikołajkach w swojej paczce znalazłam kominek (teraz aktualnie posiadam dwa, więc jeden zostawiłam w domu rodzinnym a ten prezentowy przyjechał ze mną do Lublina) oraz jeden wosk, a kochana Klaudia też postanowiła powiększyć moją kolekcję również o dwa zapachy - postów będzie sporo :) Tak więc nie przedłużając, zapraszam Was na opowieść o wosku, który przywołuję wspomnienia z dzieciństwa...
Wosk możecie kupić w sklepie Goodies - gdzie często znajdziecie również fajne promocje, i gwarantuję że zostaniecie obsłużeni na najwyższym poziomie :)



Bardzo dekoracyjny, oszałamiający świeżym, nieco egzotycznym zapachem hibiskus jest ceniony – między innymi za swoje lecznicze właściwości – na całym świecie. Problem w tym, że jego pąki kwitną tylko jeden dzień. Na szczęście specjaliści od zapachowych wrażeń mają sposób na to, aby zjawiskowy aromat hibiskusa zatrzymać na dłużej. W różowym wosku Pink Hibiscus znajdziemy najczystszą, kwiatową esencję – pobraną z samego wnętrza pięknych kwiatów. Dzięki Yankee Candle będziemy mogli cieszyć się tym wyjątkowym aromatem do woli i z łatwością zamienimy wnętrze własnego domu w egzotyczny ogród otoczony kwitnącymi hibiskusami.

Pink Hibiscus był dla mnie ogromnym zaskoczeniem, jego zapach który wyczuwałam przez opakowanie, nie był egzotyczny, nie był też rześki... jednak to szybko się zmieniło, jak widzicie żeby zadowolić swój zmysł węchu nie potrzebuję dużej ilości wosku, mały kawałek wystarcza mi w zupełności. W ten sposób do kominka trafił również hibiskusowy wosk, zapytacie pewnie gdzie to zaskoczenie? Już wam tłumaczę, wosk całkiem inaczej pachniał będąc w opakowaniu a całkiem inaczej w chwili kiedy zaczynał się rozpuszczać - zapach w jednej chwili przywołał wspomnienia z dzieciństwa - te najlepsze, kiedy to siedząc w kuchni z babcią popijałam herbatkę z kwiatem hibiskusa. Zapach wosku jest na tyle intensywny, że zapalając go w kuchni (nie ważne, że drzwi były zamknięte) czuć go było w przedpokoju jak i w pokoju. To idealny zapach dla osób lubiących świeżość i egzotykę. Ja na pewno sięgnę po ten wosk nie raz :)





8 komentarzy:

  1. kusi :) zapach musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię herbatkę z hibiskusa to pewnie wosk by mi się spodobał
    sama muszę sobie kominek kupić

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ten wosk ładnie wygląda w białym kominku :) Ja właśnie sobie zamówiłam kilka nowych wosków i nie mogę się doczekać dostawy

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten wosk i trochę mnie zaskoczył bo dla mnie jest bardziej owocowy niż kwiatowy i przypominał mi niego żurawinową herbatę, w której często na początku składu jest właśnie hibiskus.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te woski <3 http://smile-for-happiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia