poniedziałek, 31 marca 2014

`Retro Room czyli klimaty jakich jeszcze nie było...

Na blogu przez pewien czas była cisza - spowodowana nie tyle nawałem pracy co chęcią osiągnięcia sukcesu, rozbudowania sieci punktów partnerskich, wzmacniania i poszerzania swojej struktury oraz co najważniejsze umocnienia swojego nazwiska w branży :) znaleźliśmy jednak chwilę wolną od pracy, planowania, wyjazdów i spotkań i udaliśmy się do magicznego miejsca czyli Retro Room'u, który znajduje się tuż przy Placu po Farze na Starym Mieście. Miejsce niezwykle urokliwe, wnętrza wypełniają stare meble oraz dodatki, srebrne zastawy, porcelana oraz lustra - dużo luster i lustereczek, stare zdjęcia i kanapy, markowe ubrania oraz ręcznie robiona biżuteria - wszystko to a nawet jeszcze więcej znajdziecie w wiekowej kamienicy - czego chcieć więcej? Chociażby przemiłej właścicielki czyli Asi która swoim promiennym uśmiechem wita każdego kto tylko odwiedzi Retro Room. W mieszanym składzie damsko - męskim postawiliśmy dziś na wspólną sesję, to chyba pierwszy raz kiedy będziecie mogli zobaczyć "nas" czyli twórców tego bloga (bo jakby nie patrzeć, treści oraz stylizacje to moja działka, ale zdjęcia też ktoś musi robić - już wiecie jak owy "ktoś" wygląda) mam również nadzieję, że nie pojawiamy się tu razem po raz ostatni :)
Starodawne i klimatyczne wnętrza skusiły nas na ten poważny i elegancki klimat zdjęć. Od dawna marzy mi się mieszkanie w kamienicy właśnie na Starym Mieście, widok z okien Retro Room'u utwierdził mnie, że to marzenie warto spełnić i choć Łukasz jest temu przeciwny mam nadzieję, że jakoś go przekonam :)!

Może czas na kilka słów o moich sukienkach, butach, torebkach czy też biżuterii. Sukienka czarno - biała pochodzi ze sklepu Choies, niestety okazała się ciut ciasnawa więc na blogu pojawia się po raz pierwszy i ostatni ;), kolia z perełkami pochodzi ze sklepu Rosewholesale a buty i torebka to ostatnie nowości z Sammydress. Palec zdobi pierścionek z perełką który jest własnością Retro Room'u (więc jeśli Wam się spodobał już wiecie gdzie możecie go nabyć ;P), czarna kolia z ciemnym kamieniem również pochodzi ze sklepu więc śmiało możecie ją tam nabyć :) Czarna sukienka to dawny łup z H&M (tak tak była kiedyś z kartami Avanti i upolowałam nową kieckę która kosztowała 149zł, za całe 16.50zł.).

Asi dziękujemy za udostępnienie wnętrz a Jarkowi za wykonanie zdjęć ♥

sukienka - Choies
torebka - Sammydress
buty - Sammydress
pierścionek - Retro Room

P.S. Być może zauważyliście małe zmiany na blogu - chciałam oznajmić, że sprawczynią lepszego wyglądu jest autorka bloga Beckie Brown która w jedną chwilę odświeżyła szatę graficzną :) 
Kochana bardzo Ci dziękuję za zmiany ♥









Czytaj dalej »

sobota, 22 marca 2014

Mywholefashion sprzedaję ♥

Witam! Mamy już astronomiczna wiosnę więc nadszedł czas na małą wyprzedaż szafy - uluźniam miejsce na nowe rzeczy więc może ktoś z Was skusi się na nabycie jakiejś rzeczy. Ubrania które sprzedaje zakładane były jedynie do zdjęć - nie sprzedaję ubrań które nosze na co dzień :) część z wystawionych ubrań posiada papierowe metki :)!
Ceny nie są wygórowane ;)
Zasady zakupu:
1. Obowiązuje zasada, kto pierwszy ten lepszy.
2. Nie rezerwuję ubrań.
3. Nie wymieniam się.
4. Do kosztu ubrania należy doliczyć koszt wysyłki w zależności od wagi oraz jej rodzaju (wybiera kupujący)
5. Nie wysyłam ubrań za pobraniem.
6. W sprawie kupna proszę o kontakt na priv mywholefashion@o2.pl

1. Żakiet Chicnova rozmiar S - cena 39zł

2. Żakiet Persunmall rozmiar S - 39zł 

 3. Szpilki Sammydress rozmiar 35 - cena 49zł

 4. Sukienka Front Row Shop rozmiar z metki XS, w rzeczywistości S/M - cena 49zł
6. Spódnica Oasap rozmiar S - cena 39zł
Czytaj dalej »

czwartek, 13 marca 2014

`Blogerski Dzień Kobiet w Chełmie

W cieniu blogerskich afer związanych ze spotkaniami chciałam dziś zaprosić Was na relację z Blogerskiego Dnia Kobiet.

Jako, że były Blogerskie Walentynki, których byłam organizatorką nasza Klaudia postanowiła umilić Dzień Kobiet spotkaniem w Chełmie. Oczywiście okazja do spotkania się z największymi gadułami lubelskiej blogosfery była nie do przepuszczenia :)!. A na spotkanie z Klaudią czekałam od tygodni :)!

Grono było już wszystkim znane - Ewelina, Monika, Sylwia etc długo by wymieniać niemniej jednak siedziałam na najbardziej rozgadanym końcu stołu.

Na początku znany już mi Pan Jacek z Futurosy przedstawił po krótce kosmetyki a my wąchałyśmy perfumy i smarowałyśmy się peelingami, kremami i innymi tego typu rzeczami. Gadania nie było końca - wyszło na to, że Pan Jacek swoje a my swoje - ale jak tu nie gadać widząc się tylko raz na miesiąc albo i rzadziej? Nie da się po prostu się nie da :)!

Później przyszła pora na dalsze pogaduchy. Tematów nie było końca. Przy okazji spotkania Klaudia postanowiła zorganizować zbiórkę karmy dla psiaków z miejscowego schroniska - uzbierała się pokaźna kupka :)

Na koniec część giftowa - czyli najbardziej kontrowersyjna część blogerskich spotkań, było coś kolorowego, coś pachnącego oraz coś słodkiego.

Dziękuję Klaudii za możliwość spędzenia tego dnia w tak doborowym towarzystwie a dziewczynom za masę uśmiechu i paplaniny bez końca :)!

Chciałam Wam pokazać relację zmontowaną przez Pana Jacka która zawiera w sobie wszystko co najważniejsze - Panie Jacku dziękujemy za obecność, miłe słowo, możliwość szaleńczego sprawdzania Pańskich kosmetyków oraz za relację która pozostanie świetną pamiątką na lata :)!




















Czytaj dalej »

wtorek, 11 marca 2014

`W czerni siła!

Ostatnio mieliście okazję z bliska przyjrzeć się spódnicy i koszuli z Oasap oraz żakietowi z Persunmall - dziś już całkiem inna bajka - tym razem jest czerń, wysokie obcasy i połysk. Tak! Front Row Shop i Sammydress na panelu głównym :)!

Zazwyczaj zestawy prezentowane na blogu są dość stonowane, tym razem postanowiłam pokazać się w całkiem innym stylu. Błyszczące sukienki do tej pory były mi obce, wysokie obcasy lubiłam, jednak te przeszły wszelkie możliwe granice. Kiedy tylko paczki z sukienką i butami wpadły w moje ręce od razu wiedziałam, że jedno z drugim idzie w parze. Czekałam tylko na odpowiedni moment scalenia sił i uroku tych rzeczy i oto jest efekt! Sukienka z Front Row Shop pięknie połyskiwała w marcowym słońcu, buty z Sammydress pomimo 16cm obcasa okazały się zadziwiająco wygodne a złote puzderko dopełniło całość. Nie pozostaje nic więcej jak tylko czekać na dobrą okazję do wyjścia w tym stroju :)!

A Wam jak podoba się to zestawienie :)?












Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 marca 2014

`Bordo ♥

Pierwszy dzień marca mamy już za sobą - czeka mnie dużo pracy w życiu zawodowym, cel ustawiony wysoko, jednak do osiągnięcia - na blogu może być odrobinę ciszej choć obiecuję, że postaram się Was nie opuszczać na długo.W sobotę mój czas umiliło blogerskie grono - tak więc blogerski Dzień Kobiet uważam za udany :)! Niebawem fotorelacja :).

Dziś chciałam Wam zaprezentować zestaw z bordową spódnicą która pochodzi z Oasap - na zdjęciu wyglądała jak piankowa jednak w rzeczywistości okazała się zupełnie inna - nie wyklucza to jej uroku :)! Rozkloszowane spódnice goszczą w mojej szafie w znacznej ilości tak jak te z baskinkami. Koszulę która również pochodzi z Oasap mieliście już okazję oglądać w poprzednim poście w bardziej kolorowy wydaniu, tym razem połączenie spokojniejsze i bardziej klasyczne. O żakiecie z Persunmall wspominałam już kilka postów temu - jest to dokładnie ten sam fason co pokazywanego we wcześniejszym poście różowego żakietu, gruby materiał idealnie nadaje się na wczesną wiosnę. Całość dopełniają szpilki z Shoelook'a które są już stałym gościem w moich stylizacjach. Oczywiście stałym elementem są również bransoletki E&W Jewellery :)!

Jak Wam się podoba połączenie całości ;)?












Czytaj dalej »

czwartek, 6 marca 2014

3 wspaniałych - świąteczna limitka od Joanny

Chociaż święta Bożego Narodzenia już dawno za nami dziś chciałabym przywołać ich wspomnienie - razem z firmą Joanna, pewnie już każda z Was słyszała o sławnej limitce od Joanny która zawierała 3 żele o świątecznych zapachach - osobiście nie udało mi się jej kupić ponieważ rozeszła się momentalnie. Jednak dzięki uprzejmości Pani Sabiny, zestaw żeli pojawił się w mojej kosmetyczce - możecie tylko wyobrazić sobie jaka była moja radość :) Dziś przyszedł czas na przedstawienie wrażeń jakie wywołało 3 wspaniałych gdyż nadszedł przykry moment kiedy to każdy żel sięgnął dna :(

Chciałabym opisać Wam je w kolejności w której spodobały mi się najbardziej :) Na pierwszy ogień marcepanowe ciasteczko.

Bądź jak mniam... ciasteczko. Poczuj jak żel pod prysznic o zniewalającym zapachu marcepanowych ciasteczek przyjemnie odpręża Twoje ciało i pieści zmysły. Poczuj jak kremowa konsystencja żelu otula Twoje ciało zmysłowym zapachem, który pozostanie z Tobą na długi czas.

Wszystkie 3 żele mają kremową konsystencję która otula nasze ciało swoją delikatnością, nie są one na szczęście rzadkie.

Każdy żel mieści się w wygodnej buteleczce o pojemności 100ml - idealna do zabrania ze sobą w podróż.

Moim faworytem wśród 3 wspaniałych jest żel o zapachu marcepanowych ciasteczek - jestem wielką fanką marcepanowych słodkości tak więc też zapach marcepanu urzekł mnie najbardziej z całej trójki. Żel pomimo swojej małej pojemności jest bardzo wydajny, wytwarza dużo piany oraz dobrze nawilża skórę - na opakowaniu znajdziemy bardzo istotną informację "0% parabenów" więc kolejny + za który warto pokochać te żele.

Kolejnym zapachowym ulubieńcem jest tym razem żel o zapachu korzennych pierniczków - wyobrażacie sobie że podczas kąpieli jesteście otulone prawdziwie świątecznym zapachem korzennych przypraw dodawanych do pierniczków? To jest to! Żel otula nas swoją kremową konsystencją a jego zapach pozostaje z nami na długi okres czasu.

Na koniec kilka słów o szarlotce z lodami - ten żel również otula nas kremową konsystencją a w jego zapachu dominuje nuta cynamonu i lodów waniliowych - powiedzcie jak się oprzeć tak kuszącej trójce która zniewala świątecznymi zapachami?

Mam nadzieję, że Joanna wypuści na rynek raz jeszcze tą limitkę - może tym razem w większych pojemnościach :)


Czytaj dalej »

środa, 5 marca 2014

Barwa - różane masło do ciała oraz mydełko.

Dziś chciałam przedstawić Wam produkt który ostatnio ukazał się w InStyle. Jak się okazało z Top 10 ukazanej w magazynie w moich kosmetycznych zapasach znajduje się większość produktów :)
Wiem, wiem blog głównie poświęcony był tematyce szafiarskiej jednak są kosmetyki których opinią chciałam podzielić się z tak szerokim gronem - a tym samym zachęcić do zakupu kosmetycznych perełek - nie bójcie się nie zmienię tego bloga na kosmetycznego :) Przed nami jeszcze tylko 2 kosmetyczne posty - ale warte uwagi :)

Masło różane Barwy Harmonii ROSE jest jak kremowy mus, który po nałożeniu na skórę momentalnie się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy.
Połączenie osiągnięć współczesnej technologii  z tradycyjnymi składnikami takimi jak: ekstrakt z dzikiej róży, naturalny olej ze słodkich migdałów, masło shea i witamina E, pozwoliło stworzyć unikalny produkt, który nie tylko głęboko nawilża, ale przede wszystkim regeneruje naskórek i zabezpiecza go przed czynnikami zewnętrznymi. Efekt wygładzonej, delikatnej i miękkiej skóry poczujesz natychmiast po zastosowaniu!
Masło różane Barwy Harmonii nie zawiera parabenów oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Produkt został stworzony w oparciu o najdelikatniejsze składniki, dlatego polecany jest dla osób z bardzo suchą i wrażliwą skórą.

Opakowanie: plastikowy słoiczek z metalową nakrętką

Pojemność: 180ml

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Allantoin, Methylisothiazolinone, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol, Rosa Canina Flower Extract, Parfum, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Cl 117200.

Moja opinia: Na pierwszy ogień pod lupę trafi opakowanie, które jest moim zdaniem idealne dla tego produktu, nie ma problemu z odkręceniem nakrętki i wydobyciem produktu, plastik jest solidny - zaliczył już jeden upadek i na całe szczęście nie pękł :) Druga rzecz to konsystencja produktu - zbita, zwarta - idealna! Jak na masło przystało oczywiście :) Tuż po odkręceniu słoiczka z produktem czujemy wyraźną woń różanego aromatu - kolejne plus! Bardzo lubię różany zapach więc masło po raz kolejny spełnia moje oczekiwania. Czas na rzecz najważniejszą i najbardziej istotną czyli działanie - kilka miesięcy temu zmagałam się suchą skórą na łokciach i kolanach ten problem minął jednak w okresie zimowym niestety powraca. Masło idealnie złagodziło tą dolegliwość, perfekcyjnie nawilża również całe ciało - polecam również stosować je do smarowania dłoni przed wyjściem z domu.

Czy kupię ponownie produkt? Myślę, że tak jednak tym razem chętnie wypróbuję wersję oliwkową :)

Mydło różane - Barwy Harmonii

Mydło różane powstało w oparciu o recepturę, której tradycja sięga 1949 roku. Baza mydła została pozyskana z naturalnego oleju palmowego, co zapewnia niezwykłą delikatność w pielęgnacji skóry. Główny składnik mydła, ekstrakt z dzikiej róży działa antyseptycznie i tonizująco, Masło shea gwarantuje nawilżenie i ochronę przed wysuszeniem. Zawarta w mydle witamina E od lat znana ze swoich właściwości odmładzających zapewni ochronę przed starzeniem. Mydło zostało przebadane dermatologicznie. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. Produkt nie był testowany na zwierzętach. 

Waga: 200g

Skład: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Parfum, Palm Acid, Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Etidronic Acid, Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol, Rosa Canina Flower Extract, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI 12490.


Moja opinia: mydło ma sporą gramaturę więc co za tym idzie jest wydajnym produktem, kształtem bardzo przypomina mi "pradawne" szare mydło. Po pierwszym użyciu możemy stwierdzić, że produkt bardzo ładnie i długotrwale pachnie, bardzo dobrze się pieni oraz pozostawia uczucie świeżości na długi czas. Ciężko stwierdzić czy mydło nawilża i chroni skórę przed wysuszeniem - aby to zaobserwować musiałabym używać jedynie mydła bez używania dodatkowych produktów o właściwościach nawilżających. Niemniej jednak mydło jest godne polecenia :)

Czy kupię produkt ponownie? Podobnie jak w kwestii masła, chętnie powrócę do produktu jednak tym razem w wersji oliwkowej.





Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia