`black, red & by dziubeka

sobota, 27 lipca 2013

Po raz kolejny pokazuję Wam zestaw w którym główną rolę gra spódnica, pokazuje to, że w mojej szafie aktualnie trwa inwazja tej części garderoby, mini, maxi, rozkloszowana, z eko skóry, z baskinką czy bandażowa. Stos spódnic piętrzy się na półce a ja każdego dnia zmagam się z dylematem co by tu dziś na siebie włożyć? Jak widać unikam raczej abstrakcyjnego łączenia wzorów czy kolorów, zazwyczaj stawiam na stonowane zestawy, w większości oczywiście możecie zobaczyć czerń - jakoś ciężko jest mi się od niej uwolnić.Tym razem padło na krwistą czerwień oraz czerń. Szpilki w szpic stały się moimi ulubieńcami więc zabieram je ze sobą gdzie się tylko da. Giselle - bo taką wdzięczną nazwę nosi model moich szpilek, pochodzą ze sklepu Shoelook. I uwierzcie wygodniejszych szpilek do tej pory nie miałam :) Najmniejszym uzupełnieniem ubioru jest bransoletka z kolekcji Lollipop od by dziubeki :). Minimalizm wkradł się do tej stylizacji, jednak to w niej najbardziej polubiłam.
P.S. już za równe 14 dni widzimy się w restauracji Ąka :) nie mogę się doczekać :)!









Stylizacja: `I love ♥
Czytaj dalej »

` Mega Krzem czyli...

środa, 24 lipca 2013

... 19 dni minęło odkąd zaczęłam zażywać ten suplement diety. Suplement przedstawiałam Wam w tym poście klik. Miałam szczęście, że Avet Pharm umożliwiło mi testowanie tego produktu.
Co się zmieniło przez ten czas? Otóż... z racji, że tabletkę należy zażywać po posiłku od 19 dni jem regularne śniadania (nareszcie coś mnie zmobilizowało :)!), włosy zaczęły mniej wypadać - jednak nadal ten problem występuję, mam nadzieję, że po zakończeniu kuracji pozbędę się go bezpowrotnie. Tabletki mają ziołowy zapach i czasem gdy dotkniemy ich językiem w ustach pozostaję posmak siana(?!) :P Zanim zaczęłam zażywać Mega Krzem włosy wypadały garściami - chociaż myślałam, że pozbyłam się tego problemu po stosowaniu Radicalu. Aktualnie zauważyłam, że faktycznie produkt powoli hamuję wypadanie włosów. Teraz czas na kwestię paznokci - tu niestety bez zmian, odkąd pamiętam zmagałam się z kruchymi, łamliwymi i rozdwajającymi się paznokciami, przez 19 dni nie zauważyłam żadnej zmiany w ich stanie, być może po kolejnych 41 dniach kuracji coś się zmieni. Aktualnie posiadam zapas tabletek na 5 miesięcy co bardzo mnie cieszy :) czekajcie na kolejny post na temat zakończenia kuracji :)!





Czytaj dalej »

`beżowa maxi, kurierzy i...

piątek, 19 lipca 2013

Spoglądając na bloga widzę jak powoli odżywa i dochodzi do siebie, wyświetleń przybywa, tylko osób komentujących trochę mniej niż kiedyś - swoją drogą daje to dużo do myślenia. Być może blog się zepsuł? Nad tą kwestią pochylam się co raz częściej. Jednak nie przestaję pisać, robić zdjęć i publikować chociażby dla tych kilku osób. Więc żeby znowu na blogu nastąpiła zmiana mamy post ze stylizacją, maxi - odsłona druga :)! Biel, beż, czerń i mięta - cztery kolory które dominują w mojej szafie, dlaczego? Moim zdaniem są najbardziej uniwersalne i czuje się w nich świetnie, z racji, że jest lato szafa po brzegi przepełniona jest spódnicami, sukienkami, spodenkami. Wszystko w spokojnej stonowanej kolorystyce. Dziś równie spokojnie, beżowa maxi, czarna bokserka, kremowe sandały. Tylko bransoletka mniej spokojna, swoją drapieżnością dopełnia całość i idealnie współgra z ćwiekami na dekolcie bokserki. Jest maxi, są ćwieki, jest słońce, są zdjęcia. Jest post! A niebawem pojawi się następny :)!
Na fanpage pojawił się tajemniczy post... o biegających ciągle kurierach i przybywających paczkach, mieszkanie to istne centrum dowodzenia... jeszcze tylko 23 dni... a same przekonacie się o co dokładnie chodzi z tajemniczymi doręczycielami i pudłami upychanymi w pokoju :)
jeśli chcecie być na bieżąco nie zapomnijcie zalajkować Myhwolefashion na facebook'u klik  












`maxi skirt - MODNAPOLKA.pl
Czytaj dalej »

Paese czyli kolorówka idealna!

czwartek, 18 lipca 2013

Ostatnio na blogu pojawiły się dwa posty z recenzjami kosmetyków do pielęgnacji ciała tym razem czas na kolorówkę czyli prezenty od firmy Paese otrzymane na Spotkaniu Lubelskich Blogerek. Każda z uczestniczek otrzymała paczuchę w której znajdowały się: róż do policzków, pomadka w płynie i piaskowy lakier do paznokci. Paczki bardzo cieszyły zwłaszcza, że kosmetyki firmy Paese wykonane są z ogromną starannością a ich jakoś jest genialna! A więc zaczynamy kolejne kosmetyczne recenzję, tym razem na pierwszy ogień idzie...

Manifesto - szminka w płynie 906

Od producenta:
Manifesto – szminka w płynie, która łączy w sobie silne krycie pomadki i łatwość aplikacji błyszczyka. 
Głębokie, czyste pigmenty zapewniają widoczny kolor bez efektu przerysowania. Mokry połysk bez sklejania oraz wygodny i dokładny aplikator - to podstawowe zalety pomadki w płynie.
Zawarty w szmince koktajl witaminy A, E, C wspomaga odżywienie i pielęgnację ust. Receptura opiera się na olejach nawilżających, zapobiegających wysuszeniu naskórka.
Manifesto dostepne jest w 12 najmodniejszych kolorach.

Pojemność: 6ml/ 17.90zł

Moja opinia: Szminka Manifesto zamknięta jest w estetycznym plastikowym pojemniczku, ma bardzo wygodny aplikator dzięki któremu wystarczy kilka ruchów aby idealnie pokryć usta. Zapach szminki jest lekko owocowy co jest bardzo przyjemnym zaskoczeniem, zazwyczaj trafiałam na tego typu kosmetyki których zapach był dość chemiczny. Szminka rozprowadza się bardzo dobrze pod warunkiem, że nie mamy na ustach suchych skórek - warto więc użyć przed użyciem szminki np pilingu do ust marki Pat&Rub.  Szminka daje idealne krycie i piękny połysk a jej krwistoczerwony kolor na pewno przyciągnie uwagę niejednego spojrzenia :P Trwałość kosmetyku również jest zadowalająca ponieważ utrzymuje się na moich ustach do 5 godzin, oczywiście po takim upływie czasu na ustach nie ma już blasku jaki  jest na początku jednak kolor pozostaje. Jestem bardzo zadowolona z tego tworu firmy Paese ponieważ idealnie wypycha ze swojej roli tradycyjne szminki poprzez idealne krycie, połysk i trwałość. Czasem na stronie producenta możemy trafić na promocję i wtedy szminka kosztuję około 13zł :)

Moja ocena: 5/5

Produkt możecie zakupić tu klik





Lakier piaskowy - Seria Sand 327

Od producenta: Paese podążając za aktualnymi trendami wprowadza lakiery strukturalne w 10 najmodniejszych kolorach sezonu.
Seria Sand to lakiery, które po naniesieniu i wyschnięciu tworzą efekt struktury piasku.
Wystarczy jedno pociągniecie pędzelkiem aby paznokcie wyglądy jak posypane tysiącami ziarenek piasku i drobnego brokatu.

Pojemność: 9ml/ 15.90zł

Moja opinia: Od pewnego czasu blogosferą zawładnęły piaskowe lakiery, nadal pamiętam czas kiedy mode były te pękające jednak to jaki efekt dają piaskowce nie ma porównania :) Lakier Paese zamknięty jest w prostej kanciastej buteleczce. Lakier w buteleczce przypomina nam normalnie lakiery dostępne w każdej drogerii jednak po nałożeniu pierwszej warstwy i odczekaniu kilku sekund zaczyna pojawiać się nasz "piaskowy efekt", do idealnego pokrycia paznokci w moim przypadku potrzebne były dwie warstwy, lakier bardzo dobrze się aplikuje, jak dla mnie trochę za długo schnie - ale należę do osób niecierpliwych więc może dla innych czas schnięcia jest normalny ;) miłym zaskoczeniem jest niebywała trwałość lakieru ponieważ na moich paznokciach (nawet przy codziennym myciu naczyń) wytrzymał uwaga... 6 dni :) więc jestem z niego bardzo zadowolona. 

Moja ocena: 4/5

Produkt możecie kupić tu klik



Róż do policzków z olejkiem arganowym nr 43

Od producenta: Formuła różu oparta jest na wysoko rozdrobnionych składnikach pudrowych i olejkach silikonowych. Główną substancją czynną jest olej arganowy, bogaty w witaminę E, który działa odmładzająco, zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia. Ponadto w skład wchodzą witaminy A, C i E,które pielęgnują skórę i chronią przed przedwczesnym starzeniem.
Delikatna konsystencja różu zapewnia znakomitą aplikację – nie tworzy plam i smug, równomiernie się rozprowadza, harmonizuje ze strukturą naskórka, a starannie dobrany skład – trwałość i pielegnację.

Odpowiednia pigmentacja różu nie spowoduje efektu przesadnie uwydatnionych policzków podczas nakładania. Odcień różu utrzymany jest w naturalnej tonacji, co delikatnie podkreśla policzki, dodając im młodzieńczej świeżości.
Pojemność: 4g/15.50zł
Moja opinia: Róż umieszczony jest w okrągłym plastikowym opakowaniu, które jest pierwszym mankamentem produktu - bardzo łatwo jest je uszkodzić przy zbyt mocnym zakręcaniu. Produkt ma delikatny zapach co uważam za atut ponieważ lubię jak kosmetyki nawet te do makijażu ładnie pachną, konsystencja - o ile tak to możemy nazwać jest bardzo jedwabista co stało się zaskoczeniem, do tej pory używałam róży firmy Wibo które nie miały tego efektu, kosmetyk bardzo łatwo aplikuje się na skórę i trzeba bardzo uważać bo łatwo można z nim przesadzić, moja wersja jest wersją matową więc dobrze nadaje się do konturowania policzków. Wytrzymałość produktu nie jest zachwycająca, z moich policzków schodzi bardzo szybko. 
Moja ocena: 3/5
Produkt możecie kupić tu klik


Czytaj dalej »

`rozdanie z E&W!

wtorek, 16 lipca 2013

Zgodnie z obietnicą rozpoczynam nowe rozdanie :) Tym razem do wygrania bransoletki od E&W, wygrywa aż 3 osoby :)!
Zasady:
1. Polub Mywholefashion na fb klik
2. Polub E&W na fb klik

3. Udostępnij zdjęcie konkursowe na fb klik
4. Zostaw komentarz z imieniem, pierwszą literką nazwiska.

Czytaj dalej »

`asymmetric skirt i kilka prywatnych przemyśleń

poniedziałek, 15 lipca 2013

Kolejny leniwy wieczór sprzyja pisaniu postów na wyrost - w końcu czerwiec pokazał mi, że warto mieć coś w zanadrzu żeby jedynie kliknąć "opublikuj" i nie znikać z bloga na miesiąc. Skoro czerwiec dał w kość mojemu blogowemu zakątkowi tak też lipiec daje dużo czasu do pisania, więc co wieczór nadrabiam zaległości.Aktualnie coś knuję, piszę, skreślam, rozsyłam maile. Mieszkanie zamieniam w centrum dowodzenia, na tablicy wieszam listę, na której ciągle coś muszę dopisać, od jutra zacznę zapewne coś skreślać i znowu dopisywać - masło maślane, jednak knuję. Tylko co? O tym dowiecie się niebawem.








Stylizacja: `asymmetric skirt
Czytaj dalej »

Marion :)!

niedziela, 14 lipca 2013

Dziś kolejny zaległy post, kolejny z kosmetycznych. Pytanie tylko czy urozmaicenie bloga przypadło Wam do gustu? ;) Pierwsze skrzypce w tym poście gra firma Marion, jakiś czas temu otrzymałam (niezapowiedzianą) paczkę kosmetyków. Po zlustrowaniu zawartości koperty okazało się, że każdy z 5 produktów po raz pierwszy znalazł się w moich dłoniach, wniosek? Będzie dużo testowania! Niespodzianka tym samym dała jeszcze większą frajdę. Co prawda tylko jedna rzecz na zdjęciach nie jest zgodna z paczką - jest to maseczka z olejkiem arganowym. Nie byłabym sobą gdybym od razu nie zaczęła próbować wszelkich kosmetyków a później przypomnieć sobie, że najpierw wypadałoby zrobić zdjęcia, tak też oznajmiam że w paczce zamiast tej maseczki była Gorąca kuracja do włosów z olejkami - migdał, kokos. Oprócz rzeczy którą zmieniłam na zdjęciach w paczce znalazłam Parafinową kurację dla dłoni - polecam, polecam, polecam! Dwufazowy płyn do demakijażu (jest to pierwszy płyn dwufazowy z jakim mam do czynienia), coś dla włosów, czyli jedwabna kuracja - Błyskawiczna odżywka w spray'u oraz Odżywka stylizująca w piance. Niebawem możecie spodziewać się na blogu recenzji tych produktów jednak w kolejce do opublikowania mam jeszcze recenzje kosmetyków firmy Paese oraz Joanna.
Zdjęcia ukazują zawartość paczki - niespodzianki, a w najbliższym czasie po raz kolejny pojawię się z postem "ubraniowym" :)






Czytaj dalej »

Pilomax czyli dbamy o nasze włosy :)

piątek, 12 lipca 2013

Tym razem pod lupę biorę kosmetyki firmy Pilomax, osobiście zrecenzuję tylko te do włosów ciemnych farbowanych ponieważ produkty do włosów jasnych przekazałam znajomej :) Do testów na spotkaniu blogerek każda z uczestniczek otrzymala po 4 maski: 2 (słoiczek i tubka) do włosów jasnych i 2 do włosów ciemnych. Po tym spotkaniu zaczęła się moja przygoda z Pilomaxem z racji tego dziękuję firmie, że zechciała podarować nam upominki w tej postaci.


Maska henna Wax

Od producenta: Maska do włosów ciemnych, zniszczonych, matowych i suchych, wypadających. Wzmacnia osłabione włosy, zapobiega utracie wody, pielęgnuje skórę głowy. Wzmacnia cebulkę włosową, przeciwdziała wypadaniu włosów. Zwiększa sprężystość włosów, nadaje im moc i blask. 
Nie zawiera SLS, SLES, parabenów i silikonów.

Pojemność: 70g/13zł

Moja opinia: Tak jak wspomniałam wcześniej do testów otrzymałam mały słoiczek tego kosmetyku, zacznę więc od tego, że opakowanie w jakim mieści się produkt jest dobre do użytkowania nawet gdy mamy mokre ręce, bardzo łatwo zdjąć i z powrotem założyć wieczko na pojemnik. Zapach maski jest bardzo delikatny, ciężko jest zidentyfikować co przypomina. Dużą zaletą produktu jest brak SLS, SLES, parabenów i silikonów w składzie - wybieram jedynie te kosmetyki w których składzie nie znajde ww pozycji. Konsystencja maski jest zwarta co jest atutem ponieważ nie spływa z włosów. Stosuję maskę od maja po każdym myciu włosów, nakładam ją na około 5 minut jednak nie stosuję na skórę głowy ponieważ obawiam się nadmiernego przetłuszczania włosów lub ich wypadania. Włosy po masce nabrały blasku, są miękkie, sypkie i gładkie w dotyku. Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że obietnice producenta zostały spełnione.

Moja ocena: 5/5

Maska regeneracyjna Pilomax

Od producenta: Maska do włosów farbowanych na ciemne kolory, krok 2. w Kuracji Regenerującej. Przeznaczona do włosów zniszczonych – łamliwych, szorstkich i sztywnych. Odbudowuje uszkodzone włosy, silnie je nawilża, pogrubia i wygładza. Zapobiega łamliwości i rozdwajaniu włosów. Wzmacnia blask koloru.

Pojemność: 200ml/31zł

Moja opinia: Posiadam wersję testową tego produktu więc tubka jaką oferuje nam firma na swojej stronie jest znacznie mniejsza, opakowanie w jakim zamknięty jest produkt czyli tubka nie jest tak wygodne jak słoiczek ponieważ przy mokrych rękach próba wydobycia kosmetyku może skończyć się szukaniem tubki na dnie wanny ;), jednak nie opakowanie jest najważniejsze, kolor maski jest brązowawy a zapachem przypomina poranną kawę - nie dziwne w końcu w swoim składzie ma ekstrakt z arabiki. Producent zaleca używanie maski co 2-3 mycia i tego się trzymałam, po umyciu włosów zamieniałam maskę ze słoiczka na tą w tubce, nakładałam na 10 minut po czym spłukiwałam. Efekt? Taki sam jak po słoikowym cudzie. Włosy stały się sprężyste, kolor bardziej błyszczący i również na pierwszy rzut oka widać efekty. 
Firma Pilomax wypuszcza na rynek bardzo dobre kosmetyki jeśli chodzi o pielęgnacje włosów i nawet jeśli kosmetyk kosztuję 30zł naprawdę warto zainwestować w jego zakup.

Moja ocena: 5/5



Czytaj dalej »

`mięta, paski i niedzielny spacer :)!

wtorek, 9 lipca 2013

Jak widać na blogu na przemiennie pojawiają się posty kosmetyczne i ze stylizacjami, dziś ten drugi rodzaj posta. Co prawda na blogu nie pokazywałam nowości które nabyłam przez cały czerwiec ale mam okazję pokazać je Wam w stylizacjach. Dziś główną rolę gra miętowa rozkloszowana spódnica z którą idealnie współgra ulubiona koszula w paski. Beżowe buty co prawda nie były zbyt dobrym pomysłem na spacer leśnymi ścieżkami ale jak to się mówi "cierp ciało jakżeś chciało" :P standardowym elementem jest biżuteria od Ali - z jej twórczością nie rozstaję się na krok :)! Niestety niedzielny spacer po za miastem zakończył się masą ukąszeń :(! Ale mimo to warto się oderwać od miejskiego gwaru chociażby na chwilę.
Z prywatnego życia chciałam się pochwalić wiadomością, że zostałam studentką wydziału humanistycznego, który można powiedzieć nieźle powinien się zgrać z moim obecnym wydziałem... filozofii :P
Już za jakiś czas pojawią się nowe posty - w ręce osoby zajmującej się fotografią na bloga wpadł Nikon D5100, więc mam nadzieję, że teraz zdjęcia będą jeszcze lepszej jakości :)






Zapraszam również wszystkie czytelniczki do dołączenia do Klubu Marizy:)! po roku zmądrzałam i wstąpiłam i ja :) wystarczy, że klikniecie w obrazem "wejdź do świata Marizy" a przeniesiecie się na stronę formularze rejestracyjnego :) myślę, że warto wstąpić do klubu po to aby mieć 30% zniżki :)

I like mint skirt! - MODNAPOLKA.pl
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia