30.12 podsumowanie roku i Czokomorena ♥!

30.12 podsumowanie roku i Czokomorena ♥!

Tym razem na zdjęcia wybrałam się z Czokomoreno czyli Sylwią :) Jak widać pogoda dopisała i zdjęcia według mnie wyszły dobrze. Chciałam podsumować mijający już 2012 rok, który był pełen wzlotów i upadków... Tak więc zaczynajmy... W styczniu miałam swoje "100dni", w lutym zdałam prawo jazdy, w kwietniu zakończyłam naukę w LO, następnie w maju MATURY! i dłuuuugie wakacje, kolejno podjęcie nauki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i zmiana miejsca zamieszkania a w grudniu... spotkanie z dwoma innymi blogerkami z Lublina czego efekty możecie oglądać na zdjęciach :)! Przez ten rok blog nabrał rozpędu, zdobył większą ilość czytelników i wreszcie mogę śmiało powiedzieć, że ma on ręce i nogi.
Na Nowy rok życzę Wam jak i sobie wielu sukcesów w blogowaniu i życiu prywatnym :) i wszystkiego co najlepsze!
sweterek - bazarek
spódnica - Taly Weijl
botki - bazarek
zegarek - allegro
torebka - sh
pasek - sh 








bordowe legginsy, Mafashima i mamy słonko ♥!

bordowe legginsy, Mafashima i mamy słonko ♥!

Dziś post wyjątkowo inny niż zawsze :) pobudka o 8 rano i po 10 spotkanie z Martą - Mafashimą. Cel spotkania - wzajemnie zrobienie  sobie zdjęć. Dziś chciałam Wam pokazać w roli głównej bordowe legginsy, koszula i żakiet grają dziś jako dopełnienie. Od wczoraj zastanawiałam się co na siebie założyć i ujrzałam na półce mój ostatni nabytek, od razu w głowie zakwitła mi myśl "Dziś koniecznie zakładam legginsy!". Żeby wszystko było zgrane i harmonijne, klasycznie dobrałam białą koszulę i czarny żakiet, bez krzykliwych kolorów i ze skromnymi dodatkami. Prosto i klasycznie - tak jak lubię. Kolejną rzeczą nad którą dziś myślałam to uzupełnienie garderoby. Doszłam do wniosku, że do tej pory kupowałam rzeczy w dość ponurych kolorach i brak mi czegoś co będzie kolorystycznym rajem dla oczu. Dzień jutrzejszy powitam zakupami ubrań w wesołych kolorach! Mam nadzieję, że będę mogła pochwalić się nimi szybko na blogu :) a teraz zapraszam do przejrzenia zdjęć :)





















23.12 przeżyłam koniec świata.

23.12 przeżyłam koniec świata.

Jak miło będzie kiedyś usiąść i opowiedzieć dzieciom jak przeżyłam dzień w którym miał skończyć się świat, ale zaraz zaraz jak to było? A tak już sobie przypominam, wstałam rano - nie zauważyłam nic szczególnego. Szybki prysznic, makijaż, prasowanie ubrań, spojrzenie przez okno i? Nadal nic.Wyjazd do klienta, powrót, kolejny wyjazd i znowu powrót i tak to właśnie się stało. Byłam sprytniejsza od końca świata :) Dziś obiecany outfit jednak nie z koszulą jak pierwotnie planowałam. Pierwszym elementem który mam zamiar podprowadzić mamie są buty - jaka była moja uciecha kiedy zorientowałam się, że w szafie stoją te cuda i nie musiałam prowadzić auta w balerinach! Spódnica już wszystkim dobrze znana :) bluzka - zestawiana wcześniej z kremowymi legginsami dziś zawarła pakt ze spódnicą. Żakiet bez którego ostatnio nie lubię się ruszać dopełnił całość. I na koniec gruby, długi i ciepły szal - również wykradziony mamie :) do tego nowo nabyty zegarek i okulary Firmoo. Cała stylizacja stworzona :)! A teraz czas zaprzestać wygibasy przed obiektywem i  wziąć się za resztę przygotowań do świąt :)
Ehhh nie jestem zwolenniczką zdjęć w domu, ale z racji mrozu na dworze byłam zmuszona zrobić je w pokoju więc wybaczcie, że są jakie są ale ważne że w ogóle są ;)
Wesołych świąt!








choinkowa Opia

choinkowa Opia

Dziś zacznę post inaczej niż zwykle... mianowicie w środę miałam przyjemność poznać dwie koleżanki po fachu Czokomorena i Mafashima czyli Sylwie i Martę :) Spotkanie okazało się świetnym pomysłem, trochę poplotkowałyśmy i uzgodniłyśmy, że po świętach razem wybieramy się zrobić trochę zdjęć na blogi :). Przyznam, że miło jest poznać kogoś kto ma taką pasję jak nasza i porozmawiać o blogach, modzie, zakupach i sprawach mniej przyjemnych (czyt. uczelnia-sesja) :p. Dziś chciałam pokazać Wam coś na co polowałam od jakiegoś czasu... tym razem jest to zegarek w panterkę na wstążeczce - pewnie pomyślicie czemu nie na pasku? no cóż niestety mam wyjątkowo drobne nadgarstki i 97% zegarków lata mi po ręce, tym razem jednak trafiłam strzał w dziesiątkę i za niewielką sumę (23,50zł) nabyłam to cudo. Zakochałam się w nim od momentu otworzenia przesyłki i na pewno zobaczycie go w różnych setach nie raz i nie dwa. Tymczasem pozostawiam Was ze zdjęciami i zapraszam po świętach na post z kolejnego spotkania z Martą i Sylwią :)


 Po świętach myślałam nad kupnem jeszcze jednego zegarka jednak obydwa, które znalazłam są obłędne i ciężko jest się zdecydować :) chociaż bardziej kusi mnie na złotej bransolecie :)
Mam nadzieję, że pojawię się z postem jeszcze w trakcie świąt - tym razem outfit z ostatnią zakupioną perełką, czyli koszulą z poprzedniego posta klik :)
19.12 i spotkanie blogerek♥

19.12 i spotkanie blogerek♥

Coraz bliżej święta :) a co za tym idzie WYPRZEDAŻE! I ja wpadłam w ich szał, popędziłam do H&M w celu kupienia zimowej kurtki i... no cóż zostały jedynie różowe... :( ostatecznie kupiłam jeden jedyny pierścionek, który wpadł mi w oko i kosztował praktycznie grosze. Fakt, że nie kupiłam kurtki trochę zepsuł mi humor, jednak wczorajsze zakupy od razu go poprawiły. Udało mi się złapać transparentną koszule i bordowe legginsy. Humor wrócił prędko :)




A teraz krótka informacja czyli...
UWAGA! ATTENTION ! ACHTUNG! 
26 stycznia w lokalu Fatamorgana o godzinie 13 planowane jest spotkanie lubelskich blogerek: modowych, kosmetycznych, kulinarnych :) czyli wszystkich dziewczyn blogujących.
 Więcej informacji można znaleźć na blogu http://agnesbeauty.blogspot.com/ gdzie można zapisać się na spotkanie w komentarzu i dołączyć do wydarzenia na Facebook'u :) myślę, że na tym spotkaniu warto być :)

Moje Firmoo

Moje Firmoo

     Niedawno dostałam bardzo ciekawą propozycję współpracy , od sklepu oferującego okulary - korekcyjne, zerowe jak i przeciw słoneczne - Firmoo. Z początku byłam nastawiona do sprawy sceptycznie jednak przekonałam się do nawiązania współpracy. Z racji tego, że asortyment sklepu jest duży a raczej ogromny wybór okularów był trudny - chętnie przygarnełabym wszystkie te cuda. Przesyłka doszła błyskawicznie (5dni) co mnie mile zaskoczyło ;). Z pośród tak ogromnego asortymentu wybrałam ten model klik i muszę przyznać że jestem pod ogromnym wrażeniem jakości i wykonania okularów. Nie jest to byle co a na prawdę porządna rzecz ;) Okulary były zapakowane w etui , do którego dołączona była też ściereczka, materiałowe etui oraz specjalny śrubokręt i śrubki :)

Jeśli obawiacie się zakupów okularów przez internet, z obawy przed swoim wyglądem w nich , możecie w bardzo prosty sposób rozwiązać ten problem ! Wystarczy wgrać swoje zdjęcie na stronę i wirtualnie przymierzyć okulary! 

Firmoo oferuję świetną ofertę dla klientów którzy po raz pierwszy dokonują zakupów! Dowolna para okularów za darmo! Pokrywamy tylko koszty wysyłki (19$) czyli ok 60zł. :) Myślę, że to całkiem niezła oferta, bo u optyka zapłacimy 2 razy tyle! A okulary mogą stać się idealnym prezentem dla mamy, siostry czy też przyjaciółki :)



Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger