zimno, zimniej, zimowo

zimno, zimniej, zimowo

Witajcie! Dziś post bardziej zimowy z racji tego, że w większość Polski opruszył już "pierwszy śnieg" a zima jak zawsze zaskoczyła kierowców (przyznam się, że ja byłam przygotowana na śnieg i brawurową jazdę po tej brei wykonałam w zimowych kapciach) dzisiejszy post będzie w bardziej zimowej wersji. W ostatnim poście pokazywałam Wam kolekcję butów na jesień - choć część z nich nadaje się również na początek zimy to jednak czuję, że powinnam zaopatrzyć się w jedną parę kozaków. Oprócz zimowych botków na mojej liście "must have" znalazła się gruba para rękawiczek i grube wełniane swetry (niekoniecznie w kolorze burgundowym). Dziś mogę pochwalić Wam się drugą pozycją z listy. Mianowicie w moje ręce wpadły dziś dwa sweterki, pierwszy - w kolorze łososiowym o warkoczowym splocie, natomiast drugi - brązowy z metalowymi dodatkami na ramionach. Za obydwa te sweterki zapłaciłam 75zł. Oprócz tych dwóch zdobyczy postanowiłam uzupełnić również kuferek z biżuterią i tym sposobem kupiłam 3 pary kolczyków i pierścionek - a'la pancerz - całość kosztowała 19zł :).
Dziś postanowiłam założyć zimowy płaszczyk - bardzo lubię jego kolor, długość jest idealna ponieważ "nie wieje po nerkach", jest  ciepły i w dodatku posiada kaptur który przy tej pogodzie jest niezbędny. Z racji tego, że powoli łapią już przymrozki zrezygnowałam ze spódnicy, która była pierwotnym wyborem i na jej miejsce założyłam jasne legginsy z przeszyciami, idealnym partnerem do legginsów okazał się nowy sweterek. Batalię o dolną partię ubioru wygrały dziś bezkonkurencyjnie czarne trzewiki. Z dodatków wybrałam nowy pierścionek, kolczyki - serduszka i kawowy komin. :) Dziś to na tyle, następnym razem postaram się zrecenzować łopianowy olejek do włosów z firmy Green Pharmacy którego używam od jakiegoś czasu. W takim razie do następnego poczytania ;)!










jestem, żyję, zapraszam ;)

jestem, żyję, zapraszam ;)

Do pierwszego października dni płynęły leniwie, mogłam spać do południa, wylegiwać się przed telewizorem i czytać ulubione książki lecz 1 października nastąpił przełom, trzeba było wstać rano zdjąć z wieszaka białą koszulę i czarne spodnie, na stopy wsunąć czarne szpilki i dzielnie pomaszerować do gmachu głównego uczelni na rozpoczęcie roku akademickiego. Tak! Jestem już oficjalnie studentką KULu na kierunku kulturoznawstwo ;), teraz mój świat kręci się wokół zajęć, wykładów, ćwiczeń, konwersatoriów i szczerze? wcale nie jest tak źle :). Niemniej jednak nie zapominam o rozrywce która w moim wydaniu polega na buszowaniu po sh i bazarkach. Tym razem dużaaaaa dawka nowości m. in. militarny płaszczyk z Mexx'a, żółte legginsy, sukienka New Look'a itp itd. Chciałam również pokazać Wam prezent który dostałam od taty - są to dwie zawieszki firmy Bijou Brigitte :)
  • militarny płaszczyk Mexx - sh 25zł
  • sukienka New Look (nowa z metkami) - sh 20zł
  • wełniany oversize Atmosphere - sh 5zł
  • spódnica Miss Selfridge - sh 7zł
  • koronkowy oversize New Look - sh 10zł
  • musztardowe legginsy - bazarek 20zł
  • workery - bazarek 35zł
  • czarne trzewiki - bazarek 35zł
  • czerwone koturny - bazarek 35zł
  • czarne botki z kożuszkiem - 35zł
  • pomarańczowe botki - 40zł
  • karmelowa sneakersy - 60zł
Co prawda to nie wszystko lecz więcej zobaczycie w kolejnych postach ;)











 I na sam koniec nauka do pierwszego kolokwium ;) do następnego poczytania!
Post w drodze

Post w drodze

Moim drodzy! Nie umarłam ;) nowy post z łupami z sh i bazarku z kilkunastu dni w tył jest już w drodze :) będzie dużo zdjęć i pewnie mały outfit, czekam tylko aż baterie do aparatu się naładują. Tymczasem zostawiam Was z licytacją nowej sukienki Lipsy London już od 1zł :)!


Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger