zaszalałam :)

zaszalałam :)

Ostatnio humor nie bardzo mi dopisywał a co potrafi najbardziej poprawić kobiecie humor??? Tak! zakupy! Tym razem zaszalałam :) Rano odwiedziłam salon T mobile a następnie zrobiłam szybki maraton po sh, niestety (a może i stety dla mojego portfela) tylko w jednym była dziś dostawa. Zaczynając od miłej wizyty w T mobile w moje ręce wpadł notebook Acer wzięty wraz z internetem za całą złotówkę (niestety musiałam zakupić internet mobilny gdyż na stancji którą wynajęłam internetu nie było), miłą niespodzianką była ogromna różowa parasolka, różowe długopisy i góra różowych cukierków - gratisy dorzucone do zakupionego sprzętu :)  Zdążyła się już mniej więcej rozpatrzeć co i jak i myślę, że będzie idealny na bieganinę po mieście, na uczelnię czy też na dodawanie postów :). Po wizycie w salonie tej sieci wybrałam się na wspomniany wcześniej maraton po sh i akurat w moim ulubionym z 3 odwiedzionych była dziś dostawa.Tuż po wejściu moim oczom ukazał się świetny sweterek z Atmosphere w marynarskim stylu z rękawkiem 3/4 i trzema złotymi guziczkami pełniącymi funkcję pagonu, kolejną rzeczą była koszula czy też tunika z H&M w kolorze pudrowego różu z czarnym kołnierzykiem - dokładnie taka jakiej szukałam! Idealnie nadaje się do legginsów jak i do spódnic. Buszując tak po kolejnych wieszakach złapałam bokserkę Atmosphere z pagonami z czarnych frędzli, jest dość długa i spokojnie może pełnić funkcję sukienki. Ostatnią rzeczą jest maleńka torebka do której spokojnie zmieści się błyszczyk i telefon, urzekło mnie w niej zapięcie na bigiel. Za całość zakupów zapłaciłam 33zł. Wycena poszczególnych rzeczy to:
*sweterek 10zł
*koszula/tunika 10zł
*tunika/sukienka 7zł
*torebka 6zł
*notebook 1zł
Teraz muszę biec pakować buty i ubrania ponieważ za 2 dni ostatecznie wyjeżdżam na stancję :). Do następnego poczytania ;).













i na koniec przypominam wszystkim o licytacji kobaltowego płaszczyka ;)
Mywholefashion i mała wielka zmiana :)

Mywholefashion i mała wielka zmiana :)

Dzisiejszy post będzie bardzo krótki. Chciałam Wam pokazać "małą wielką zmianę", która dotyczy mojego koloru włosów. Z blondu przeszłam na moccę. Kolor dobierała moja ulubiona fryzjerka :)
szczerze mówiąc pierwsze wrażenie po zobaczeniu się w lustrze równało się z dużym szokiem, który po kilku godzinach zaczął przeistaczać się w zadowolenie. Niestety outfitu nie będzie jeszcze przez najbliższe parę dni ponieważ zdarzył mi się mały nieszczęśliwy wypadek i mam opatrunek na oku co nie wygląda za ciekawie więc poczekam aż będę mogła go zdjąć i wtedy dodam notkę z outfitem :).
Obiecuję, że nastąpi to jak najszybciej się da :)
Strasznie podoba mi się taka sukienka, postanowiłam kupić w sh koszulę z której zrobię bazę do sukienki i tiul z którego zrobię wierzchnią warstwę sukienki, co myślicie o tym pomyśle???
Zapraszam również do licytacji kobaltowego płaszczyka, która wystartowała już od 1zł :)

Mały sukces oraz pielęgnacja włosów :)

Mały sukces oraz pielęgnacja włosów :)

Moi drodzy czytelnicy! Jestem niezmiernie szczęśliwa ponieważ blog osiągnął mały sukces, którego w ogóle się nie spodziewałam. Mianowicie liczba obserwatorów przekroczyła 100 osób z czego strasznie się cieszę i zarazem dziękuję wszystkim którzy obserwują, zaglądają i komentują bloga.
Dziś postanowiłam przedstawić Wam kosmetyki, których używam do pielęgnacji włosów. Postawiłam ostatecznie na te z wyciągami z ziół ponieważ stan moich włosów woła o pomstę a malowanie zbliża się wielkimi krokami. Dziś kosmetyczkę wzbogaciłam o szampon i odżywkę z Timotei, które były produktem dnia w Biedronce i za ten zestaw zapłaciłam 6.99zł. Przed rozpoczęciem kuracji kosmetykami Radical używałam przez miesiąc szamponu z Garniera Ultra Doux oraz odżywki w spray'u Gliss Kur. Od czasu do czasu spsiukuje włosy również jedwabiem w spray'u jednak nie ma on takie działania jak te z malutkich buteleczek. Oprócz wszelkich specyfików płynnych biorę kapsułki Skrzyp Optima. Od lipca stan moich włosów znacznie się poprawił, jutro mam w planach wizytę u fryzjera w celu pomalowania włosów na brąz i podcięcia około 3 centymetrów końcówek. 


 Szampon Garnier Ultra Doux - ma świetny zapach, konsystencja jest idealna. Szampon bardzo dobrze się pieni dlatego też jest wydajny, dostępność jest bardzo dobra i cena jest niska. Używałam szamponu przez miesiąc, włosy po myciu bardzo miękkie, błyszczące i długo ładnie pachniały.
Odżywka Gliss Kur - jak ww szampon ma bardzo ładny zapach, jest bardzo wydajna. Włosy po niej są bardzo miękkie, gładkie i długo pachną odżywką. Dostępność jest bardzo dobra można kupić ją w Rossmannie oraz w każdym markecie typu Tesco, Real itp. Cena według mnie dość wysoka ok 18zł za buteleczkę.
Jedwab w spray'u - używam go bardzo rzadko, bardziej jestem przekonana do jedwabiu w formie płynnej, dostępność jak najbardziej ok, cena dość niska 7zł za buteleczkę.
Proteiny jedwabiu - bardzo lubiany przeze mnie kosmetyk, uwielbiam jego zapach jednak przesadzenie z ilością podczas użytku daje dość nieestetyczny efekt "tłustych włosów", cena tego produktu była niska w porównaniu z jedwabiem z firmy Marion w buteleczce takiej jak ta. Dostępność tego produktu jest mi nieznana ponieważ widziałam go tylko u nas w sklepie, jednak jedwabie z firmy Marion w takich buteleczkach są bardzo powszechne.
Szampon Radical - szampon z wyciągiem ze skrzypu i pokrzywy, cena w miarę jak na działanie tego produktu, jednak szampon jest mało wydajny ponieważ bardzo słabo się pieni i otwór jest dość duży więc zdarza się rozlać szampon. Działanie jest świetne włosy przestały masowo wypadać po jego stosowaniu. Produkt można kupić w Rossmannie.
Odżywka Radical -  odżywka jest dość nieporęczna ponieważ jest w szklanej buteleczce i ciężko ją zaaplikować na włosy, działanie jest równie dobre jak szamponu, cena 12zł za buteleczkę. Obydwa produkty z tej serii mają świetny ziołowy zapach od którego się uzależniłam :).
Szampon i odżywka z Timotei - dość dużo nie mogę powiedzieć na temat tych produktów, jednak cena za jaką je kupiłam była rewelacyjna. Zestaw kosztował 6.99zł, z tego co zauważyłam to dostępność tych kosmetyków jest świetna.
Kapsułki Skrzyp Optima - kupiłam te kapsułki jakiś czas temu w Biedronce, opakowanie zawiera 80 kapsułek, cena 10.99zł - z tego co pamiętam kapsułki rozeszły się w oka mgnieniu. Ciężko jest jednak ocenić czy produkt coś zdziałał, chociaż można zauważyć że włosy nieco urosły.

W następnym poście pojawi się outfit a w kolejnym produkty do pielęgnacji twarzy :) do następnego poczytania ;)
zakupowo ;)

zakupowo ;)

Zakupy - coś co kobieta uwielbia najbardziej, a czego nam nigdy za wiele? tak właśnie butów :). Dziś trochę o butach na jesień, sobotnich zakupach i lekturze do poduszki. Jesień zbliża się wielkimi krokami więc postanowiłam powoli zaopatrzyć swoją garderobę w tregginsy, ciepłe sweterki, nową ramoneskę i buty. Jak na razie zrealizowałam tylko 2 punkty - buty i tregginsy, tych pierwszych mam 3 pary i czuje że to jeszcze nie koniec. Dziś z bazarku po raz enty wróciłam do domu szczęśliwa z kolejną parą butów. Tym razem trafiło na sneakersy - zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia a cena była tak zachęcająca, że żal byłoby ich nie wziąć. Oprócz butów w moje ręce wpadły tregginsy? o ile można ten twór tak nazwać. Dziś wybrałam jasny kolor ponieważ w mojej szafie znów zaczęły dominować ciemne barwy a głupio by było mieć na jesień same ciemne ubrania :) reasumując sneakersy kosztowały 60zł a tregginsy 25zł. Dzisiejszy dzień zakupowy uważam za jak najbardziej udany :) Teraz coś dla moli książkowych i osób lubiących historię. Ostatnio w bibliotece wpadła w moje ręce książka Łukasza Orbitowskiego "Widma" - opowiada ona historię Polski bez Powstania Warszawskiego. Książki naprawdę wciąga zwłaszcza jeśli kogoś interesuje ten okres w dziejach Polski a ja przyznam się, że II wojna światowa ciekawiła mnie odkąd pamiętam. Nie zamęczam Was już tym ględzeniem i zapraszam na przejrzenie zdjęć dzisiejszych zakupów oraz outfitu. Do następnego poczytania!







Black or White.

Black or White.

Musiałam zrobić na blogu mały porządek, gdyż nagromadziło się trochę postów bez ładu i składu. Więc dla tych którzy omineli ostatnie posty krótkie podsumowanie nowinek z życia prywatnego :). Dostałam się na studia, wynajęłam pokój, zrobiłam mega zakupy na stancję a teraz spokojnie sobie pracuje. I z racji nowej pracy zmniejszy się ilość mojego wolnego czasu a do tego dojdą studia. Ale wreszcie pójdę mieszkać do miasta, a co najważniejsze cała kondygnacja jest dla mnie i dziewczyny wynajmującej drugi pokój. Teraz może trochę o outficie. Dziś musiałam postawić na strój idealny do pracy a zarazem z nutą elegancji. Złożyłam go z tregginsów, koszuli z koronką, czarnego żakietu i szpilek. Do tego potrzebowałam torebki która zmieści teczkę z dokumentami, ulotkami i wizytówkami. Pomimo małej ilości  wolnego czasu będę starała się dodawać posty :).












Copyright © 2014 minimalistKa , Blogger